Wpis z mikrobloga

Polscy kierowcy to małpy wyrwane z dżungli które dostały do użytku pojazd mechaniczny xD don't change my mind

W tym kraju jeżdżąc jako tako przepisowo jesteś największym durniem. Jedziesz 56 na 50, każdy siedzi ci na dupie, mruganie światłami, wyprzedzanie na podwójnej ciągłej, na przejściu dla pieszych. Totalna wyjebka na jakiekolwiek bezpieczeństwo.

Drogi krajowe to zawody w wyprzedzaniu oraz siedzeniu na zderzaku. Im bliżej podjedziesz lub im więcej aut na raz dasz radę wyprzedzić starą A3 nie zawijając się na drzewie tym większy z ciebie król stada.

Znaki stop nie obowiązują, zmienianie pasów jadąc przy tym slalomem, żeby na końcu za 30 sekund być na światłach tylko 2 auta przede mną to też jakiś sport narodowy.

Autostrada i ekspresówki to w ogóle mój ulubiony sport ekstremalny. Jadąc 140kmh jesteś najwolniejszy xD cyrk na kółkach.

A wszystko po to, żeby być minutę szybciej u celu.

#polska #motoryzacja #polskiedrogi #bekazpodludzi
  • 217
  • Odpowiedz
Polscy kierowcy

@bruhh: wyjedź na południe, przeżyjesz zawał ze swoim drogowym nieogarem. Może warto potrenować płynną jazdę autem? Jeżdżę często przepisowo i jakoś nie widzę tego problemu, sznurki zawsze ustawiają się za jakimiś nieogarami drogowymi, co mają problem 1km rozpędzić się do 90 po skończonym zabudowanym, albo tłuką się 40km/h i hamują mijając każde auto z naprzeciwka(niektórzy mają irytujący styl jazdy ile można nazwa to stylem). A i tak wszyscy grzecznie
  • Odpowiedz
@bruhh: Oho, miernota drogowa wymuszająca pierwszeństwo posikała się, bo inni jej wytykają, że nie potrafi jeździć.

Nowe, nie znałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Autostrada i ekspresówki to w ogóle mój ulubiony sport ekstremalny. Jadąc 140kmh jesteś najwolniejszy xD cyrk na kółkach.

Złoty cytat pt. jak w 2 zdaniach wyjaśnić, że ma się ograniczenie umysłowe blokujące poprawę umiejętności jazdy xD
  • Odpowiedz
  • 875
@bruhh: co dzień jeżdżę katowice krakow. Dziennie robię ponad 200km i jakoś tego zjawiska nie widzę!
Czasem zdarzają się cwaniaki ale nie jest to nagminne.
  • Odpowiedz
@bruhh: taka prawda. Polscy kierowcy to zakompleksieni wariaci. Polecam kurs jazdy defensywnej - dla warszawiaków najbliżej jest tor w Modlinie.
  • Odpowiedz
kurs jazdy defensywnej


@Kotouak: dla prawdziwego Polaka tylko kurs jazdy ofensywnej ( ͡º ͜ʖ͡º)

Jazda ofensywna, podstawowy zakres szkolenia:


wypychanie na zderzaku

awaria pojazdu

wyjazd z strefy śmierci

taranowanie barykad

zatrzymywanie drugiego auta w ruchu

wyjazd z zasadzki

ucieczka

dachowanie

ewakuacja

taktyka wyjścia z auta
  • Odpowiedz
@bruhh: dojeżdżam codziennie drogą krajową 25 km do pracy więc doskonale wiem o czym mówisz. W jednej wiosce przez którą codziennie przejeżdżam jest dużo domów przy pasie awaryjnym i mieszkańcy sobie tam normalnie parkują auta na tym pasie awaryjnym.
  • Odpowiedz
  • 87
@SpokojnyPan płynna jazda oznacza dla ciebie jeżdżenie 100kmh w zabudowanym bo to wiocha z prostą drogą? Synek. Ja samochodem zjeździłem już cały świat i tylko w Polsce jest tylu idiotów którzy nagminnie ryzykują swoje życie i innych tylko po to żeby być po prostu szybszym. Mając zagraniczne rejestrację w Polsce to w ogóle jesteś czerwoną płachtą na byka. Jeżdżenie po tym kraju to jest kurs przetrwania, tylu frustratow już dawno nie widziałem
  • Odpowiedz
  • 7
@qyk jeżdżąc jedną trasa w kółko codziennie już nie zauważasz ilości głąbów którzy mają uprawnienia do prowadzenia pojazdów mechanicznych, ot po prostu jedziesz sobie na luzaku do pracy i masz w dupie całą resztę. Przejedź się w inne rejony, najlepiej krajowkami między wioskami (ʘʘ)
  • Odpowiedz
  • 20
@maad ten malkontent to jest pewnie jeden z tych co za #!$%@? nie może powstrzymać sie od wyprzedzenia kolumny aut, żeby byc 30s szybciej na światłach w następnej wiosce. I tak w kółko. Potem jest 5 minut wcześniej na swojej pipidowie i ryczy jak wszyscy jeżdżą powoli, tutaj wylewa frustrację na wykopie.
  • Odpowiedz
  • 23
@MirkoLord to nie zarzutka, to czysta prawda. A nic tak bardzo nie #!$%@? polaka jak obnażenie jego wad życia codziennego ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@bruhh potwierdzam. Jadąc do Wenecji 1000 kilometrów po autostradach Włoch, Słowenii, Austrii i Słowacji można cieszyć się tempomatem, a po przekroczeniu granicy czuje się jakaś dziwna presję, jakbym był w środku jakiegoś chorego wyścigu xddd
  • Odpowiedz
płynna jazda oznacza dla ciebie jeżdżenie 100kmh w zabudowanym bo to wiocha z prostą drogą?

a to już jakieś twoje domysły, nie o tym przecież pisałem

Synek. Ja samochodem zjeździłem już cały świat i tylko w Polsce jest tylu idiotów którzy nagminnie ryzykują swoje życie

@bruhh: Nie Synkuj mi tu. Włochy, Chorwacja są też "dynamiczne", a w Austrii ilość ludzi co jadą w samej dupie to jest jakaś abstrakcja. Polecam pojeździć
  • Odpowiedz
to jest pewnie jeden z tych co za #!$%@? nie może powstrzymać sie od wyprzedzenia kolumny aut, żeby byc 30s szybciej na światłach w następnej wiosce

@bruhh: zapominasz o tym, że nie tylko twój punkt widzenia jest dobry i jedyny słuszny. Niektórzy zwyczajnie lubią auta i lubią wyprzedzać. Naturalnie jeśli ktoś robi to bezpiecznie przy wyprzedzeniu kolumny aut to nic ci do tego. Ja tam szanuję każdego kierowcę, on ma prawo
  • Odpowiedz
Autostrada i ekspresówki to w ogóle mój ulubiony sport ekstremalny. Jadąc 140kmh jesteś najwolniejszy xD cyrk na kółkach.


@bruhh: To ja z kolei, prawem analogicznego dowodu anegdotycznego stwierdzam, że jest zupełnie odwrotnie - jadąc 140 w 90% przypadków można wręcz jechać lewym pasem, bo ciągle kogoś musisz wyprzedzać.

W tym kraju jeżdżąc jako tako przepisowo jesteś największym durniem.


Tak. Chociaż połowa prawdy leży w tym, że ograniczenia prędkości są wyciągane najczęściej
  • Odpowiedz
Tak. Chociaż połowa prawdy leży w tym, że ograniczenia prędkości są wyciągane najczęściej z dupy

@MalowanyPtak: i to jest święta racja, w takiej Austrii czasem ciężko utrzymać na zakręcie "ograniczoną" prędkość bo ograniczenia są faktycznie dostosowane do realnych prędkości, a nie jak u nas, 50, ostry zakręt a sobie można 100 lekko przez to przelecieć xD
  • Odpowiedz