@ihwar: Taka prawda. Ci co wszędzie chwalą się patriotyzmem to głównie niedojdy życiowe dla których jedynym celem jest przyjście na mecz i wyzywanie przeciwnej drużyny. Od obrony mamy wojsko i nawet jeśli ono zawiedzie to i tak zwykł człowiek nie ma szans zrobienia czegokolwiek przeciwko regularnej armii.
@Kmicicus: nie zapomnijmy że w różnych powstaniach brali udział zwykli ludzie, harcerze, studenci... zresztą, jaki jest sens deklarować się kto będzie bronił Ojczyzny a kto nie skoro żaden z nas jeszcze NIGDY nie czuł bezpośredniego zagrożenia ze strony obcego kraju ? Nie da się tego określić, ale pewne grupy próbują nam wmówić że są "lepsze" tylko dlatego że są z natury agresywne
@Sudokuu: Kibole potrafią tylko straszyć dzieci ze szkoły i niszczyć śmietniki, do wojska pchaliby się ludzie, którzy wspierają kraj na co dzień zwykłą uczciwą pracą. Normalni ludzie chodzący codziennie do pracy i mający na utrzymaniu rodzinę nie mają czasu na lanie się po mordzie z tępymi dresami. A co do szybkiej mobilizacji to wątpię, żeby miało to sens. To nie I wojna światowa, że żołnierze siedzą w wykopach i czekają
@Wilier: powierzysz cokolwiek ludziom o iq pozwalajacym jedynie na zalatwianie podstawowych potrzeb fizjologicznych? Jestes zalosny i nakarmiony papka pseudogimboprawakow.
@Preclowski: a Ty jesteś jakiś niepełnosprawny umysłowo ?
Obrazek zadał mi pytanie: czy w razie ataku na Polskę walczyć będą pedały, homoseksualiści, cioty czy "oni" czyli kibole, pseudonarodowcy, dno społeczne.
Jasno odpowiedziałem, że prędzej to właśnie oni by się "bili", bo i tak codziennie się napieprzają, w dodatku nie lubią
Stateczny ojciec dwóch siedmioletnich dziewczynek i pracujący w zarządzie lokalnego przemysłu energetycznego na północy kraju z ramienia PSL, nie wstyd ci?
@Wilier: Ponawiam pytanie: skąd te liczby?
tzn. nie dokładnie tym ze zdjęcia, bo to czysta manipulacja, kiboli i gości rzucających kostką brukową na marszach jest może 0.5%.
@Wilier: Skąd te liczby?
Obrazek zadał mi pytanie: czy w razie ataku na Polskę walczyć będą pedały, homoseksualiści, cioty czy "oni" czyli kibole, pseudonarodowcy, dno społeczne.
Jasno odpowiedziałem, że prędzej to właśnie oni by się "bili", bo i tak codziennie się napieprzają, w dodatku nie lubią
Komentarz usunięty przez moderatora
Stateczny ojciec dwóch siedmioletnich dziewczynek i pracujący w zarządzie lokalnego przemysłu energetycznego na północy kraju z ramienia PSL, nie wstyd ci?