Aktywne Wpisy

Lardor +234
źródło: 1000095229
Pobierz
kankes +71
Ufff całe szczęście, że nie ma (jeszcze) przymusu umawiania się...
#p0lka #podrywajzwykopem #logikarozowychpaskow #blackpill
#p0lka #podrywajzwykopem #logikarozowychpaskow #blackpill
źródło: p0lka
Pobierz




Nie chodzi też o gry, bo ta kwestia jest praktycznie rozwiązana i tylko dziwne decyzje deweloperów związane z antycheatami tak naprawdę blokują nieliczne gry (np. BF6).
Największym problemem Linuxa jest to, że popularne programy, które są standardem ogólnoświatowym albo nie działają albo trzeba robić breakdance na członku, żeby je uruchomić podczas gdy na Windows/Mac po prostu one działają.
I tego tańca na chuju nie jest w stanie zrobić 90% ludzi, jak nie więcej, którzy z komputerów na co dzień korzystają, bo to są ludzie, którzy panikują ponieważ przesunęła się ikonka na pulpicie i już nie wiedzą co zrobić.
Chcesz pracować profesjonalnie przy montażu? C--j ci w dupę. Premiere nie działa, Davinci Resolve niby działa natywnie ale jako jakaś c-----a okrojona wersja, która się wywala co chwilę. Zostają programy jak Kdenlive, które nadają się dla amatorskiego montowania.
Chcesz pracować jako grafik 2D w grupie, by inni też mogli korzystać z twoich plików? C--j ci w dupę. Photoshopa to sobie możesz zainstalować w jakiejś starej pirackiej wersji po zrobieniu salta przez własny odbyt. Affinity to samo. GIMPa nikt poważny nie będzie brał pod uwagę.
Grafika 3D. No tutaj przynajmniej Blender jest natywnie na Linuxa, podobno Maya działa po fikołkach. Ale już 3DS Max nie i c--j.
Pracujesz z dużymi plikami z Excel? Zapomnij. Masz alternatywę w postaci LibreOffice albo OnlyOffice, które albo rozjebią kompletnie formatowanie pliku, gdy ktoś ci prześle xlsx albo baza będzie ledwo działać.
Dual boot to nie jest rozwiązanie, bo dalej musisz mieć tego Windowsa i przełączać się między systemami. Już widzę te Grażynki i Tomków jak wyrywają sobie włosy z głowy.
Jakbym miał stawiać np. ojcu system na lapku to pewnie postawiłbym mu, np. ZorinOS. Wirusa by nie złapał, a do codziennego PODSTAWOWEGO użytku byłby w sam raz. Ale dla większej firmy albo freelancera, który musi współdzielić pliki z innymi nie da rady.
Mam nadzieję, że państwa UE wprowadzą jakieś dystrybucje Linuxa jako standard do urzędów i szkół i to dałoby motywującego kopa producentom oprogramowania, żeby zwiększyć szanse na kompatybilność i wprowadzić rok Linuxa
#linux #komputery #windows #technologia #gry #zalesie #programowanie #opensource
Coraz gorsze te zarzutki.
Główną przyczyną są producenci tych programów. Pisząc takie oprogramowanie korzystają "z pomocy" oferowanej im przez Windows; w dużej mierze pomocy prawdopodobnie istniejącej także w podobnej (choć nie identycznej) formie dla systemów z Linuksem.
O ile rządy wprowadzające Linuksa do szkół i urzędów to w teorii dobry ruch - to już widać na przykładzie Niemiec, forsujących KDE - że robi się to w sposób nieprzemyślany, kolejny
Ja się absolutnie zgadzam i zdaję sobie sprawę z tego, że producentom oprogramowania to się nie opłaca ze względu na małą bazę użytkowników Linuxa.
Bardziej irytują mnie ci ewangeliści Linuxa, którzy swoim fanatyzmem robią mu krecią robotę. Ludzie naprawdę chcieliby przynajmniej spróbować czegoś innego, niż Windows ale widzą takie kretyńskie grafiki w social mediach, w których Photoshop i GIMP albo MS Office i LibreOffice są "Tied", sprawdzają to sami
źródło: Zrzut ekranu 2026-05-16 233434
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora
Problem jest inny - sporo softu (np. soft CAD) jest napisane tylko i wyłącznie z myślą o windowsie - często są to programy mające po 30 lat, oparte o Win32 i nie da się tego
A co do cada, pytanie czy na Linuxie działałoby to lepiej bo mnie się nie wydaje.
@DolorEstSalus: to g---o nawet na Windowsie nie działa jak należy...
Poza tym sama prawda - Linux nadaje się do przeglądania internetu i oglądania filmów, a nie zadań, które wymagają niecodziennych rozwiązań. Jeśli pracujesz w aplikacjach innych niż webowe, to tylko Windows.