
✨ Obserwuj #mirkoanonim
Odkąd zamieszkałam z facetem po roku to z czasem stał się leniwy. Nie chodzi mi o to, żeby przy mnie tańczył i mnie zabawiał, a o wyjście czasem gdzieś bez marudzenia czy wzdychania.
Wcześniej pomieszkiwał u mnie i non stop chciał wychodzić, jeździć (ja z resztą też).
Teraz nawet na spacerze raz na tydzień potrafi komentować, że mógł wziąć auto. Zawsze lubił jeździć że mną na kręgle, bilard i basen, a teraz jak ja nie zaproponuje to nie ma opcji.. I tak zdążają się jego wymówki (niby dla zartow). Jak u mnie pomieszkiwał to się jeszcze przejął czy np. Zmokne wracając z pracy, a on pracuje o wiele krócej niż ja i zdalnie, więc ma więcej czasu i energii. Czasem niby zależy mu żeby wypić razem kawę i jęczy, kiedy ja nie chce na razie pić, a potem jak pijemy i ja jestem w połowie to ucieka do kompa oglądać filmy na yt xD
Ogólnie to jest spoko, miły oprócz ciągłego marudzenia (niby dla żartow), ale czuję jak że mnie ulatują uczucia po tych 3 miesiącach mieszkania razem. Gdybym nie proponowała chociażby spaceru, to on w ogóle by nie wychodził i 80% czasu spędzał przed kompem lub oglądając 5 raz ten sam serial.
Był zupełnie inny przez rok poznawania się. Nawet dla "milosci" przeprowadził się w moje okolice.
Nie rozumiem tej sytuacji, chce mi się poznać nowych znajomych,żeby móc z kimś wyjść, kto nie bedzie z łaski wychodził z domu.
Czy już ten związek ma tak wyglądać... Nie wiem. Nie satysfakcjonuje mnie to
#zwiazki #logikaniebieskichpaskow
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Odkąd zamieszkałam z facetem po roku to z czasem stał się leniwy. Nie chodzi mi o to, żeby przy mnie tańczył i mnie zabawiał, a o wyjście czasem gdzieś bez marudzenia czy wzdychania.
Wcześniej pomieszkiwał u mnie i non stop chciał wychodzić, jeździć (ja z resztą też).
Teraz nawet na spacerze raz na tydzień potrafi komentować, że mógł wziąć auto. Zawsze lubił jeździć że mną na kręgle, bilard i basen, a teraz jak ja nie zaproponuje to nie ma opcji.. I tak zdążają się jego wymówki (niby dla zartow). Jak u mnie pomieszkiwał to się jeszcze przejął czy np. Zmokne wracając z pracy, a on pracuje o wiele krócej niż ja i zdalnie, więc ma więcej czasu i energii. Czasem niby zależy mu żeby wypić razem kawę i jęczy, kiedy ja nie chce na razie pić, a potem jak pijemy i ja jestem w połowie to ucieka do kompa oglądać filmy na yt xD
Ogólnie to jest spoko, miły oprócz ciągłego marudzenia (niby dla żartow), ale czuję jak że mnie ulatują uczucia po tych 3 miesiącach mieszkania razem. Gdybym nie proponowała chociażby spaceru, to on w ogóle by nie wychodził i 80% czasu spędzał przed kompem lub oglądając 5 raz ten sam serial.
Był zupełnie inny przez rok poznawania się. Nawet dla "milosci" przeprowadził się w moje okolice.
Nie rozumiem tej sytuacji, chce mi się poznać nowych znajomych,żeby móc z kimś wyjść, kto nie bedzie z łaski wychodził z domu.
Czy już ten związek ma tak wyglądać... Nie wiem. Nie satysfakcjonuje mnie to
#zwiazki #logikaniebieskichpaskow
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze






@onepnch spacery, kręgle, bilard i picie kawy razem to pajacowanie? XD Bosze, poprzeczka jest tak nisko (ʘ‿ʘ)
@mirko_anonim: Czasem tak może i bywa, wspólne mieszkanie sporo weryfikuje. Ty sama odpowiedz sobie, czy tylko w dresach łazisz z maseczką na twarzy czy może potrafisz dla niego się super ubrać, zrobić włosy, ubrać ekstra bieliznę - tak żeby on Cię traktował jak kobietę swoją a nie jak koleżankę którą dyma i z którą pije kawę do Netflixa ¯\(ツ)/¯