Wpis z mikrobloga

@Evzen_Huml: Nauka podstaw jest dość ciężka, ale jak już je ogarniesz i znajdziesz sobie jakąś grupkę żeby z nimi grać to jest kupa zabawy, i to pomimo wszelkich braków i niedoróbek DCS.
A samoloty z dwuosobową załogą to już w ogóle bajka, na przykład w takim papaczu jeden lata a drugi zajmuje się obsługą sensorów, nawigacją itd.
  • Odpowiedz
@Evzen_Huml żeby poznać maszynę od A do Z to może i tak ale żeby mieć frajdę z latania to po kilku godzinach będziesz w stanie wystartować coś tam wystrzelić i wylądować. Są różne modele samolotów, niektóre są "uproszczone" a niektóre działają normalnie tak jak irl. Te uproszczone są na prawdę łatwe w obsłudze.
  • Odpowiedz
@prestidigitator86: Zastanawiam się właśnie, najchętniej bym brał Miga 23 ale zanim Flogger wyjdzie trochę wody w Wiśle upłynie. Mirage F1 też za mną ostatnio chodzi, ale i tak już za dużo pieniędzy na DCS wydaję no i po prostu nie miałbym czasu się ich wszystkich nauczyć, szczególnie że obiło mi się o uszy że prace nad C130 są już na zaawansowanym etapie
  • Odpowiedz
@Evzen_Huml: Bierz F-18, to chyba najprostszy samolot do ogarnięcia - a lądowanie na lotniskowcu wcale nie jest takie trudne (Skoro taki pierwszy lepszy funeralmoon umie wylądować w nocy przy ulewnym deszczu) ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@funeralmoon: F16>F18, nie zapraszam do dyskusji bo nie ma o czym ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Tak jak roadjoker również uważam że F16 jest łatwiejszy do przyswojenia, bardziej przejrzysty interfejs imho, ale to jest kwestia indywidualna, po to bozia dała nam darmowe triale żeby potestować zanim się wyda pieniądze
  • Odpowiedz