Wpis z mikrobloga

Zainspirowany wpisem z gorących o rodzicach współczuje wszystkim urodzonym w latach 80/90


@mirko_anonim: Według mnie, to były najlepsze czasy. Brak internetu, brak tindera, brak tego otaczającego nas cyrku dziś cyrku internetowego.

Współczuje ci, że miałeś tak miałeś. Jak dla mnie dajesz i tak łagodne sytuacje. Połowa z tego co opisałeś to jak dla mnie pikuś - jednak cie rozumiem.

Nie ze wszystkim sie z tobą zgodzę, ale masz częściowo racje.
  • Odpowiedz
@Mr_3nKi_: Najlepsze czasy. Z bezrobociem, biedą, przestępcami robiącymi co im się podobało, no żyć nie umierać. Dogadałbyś się z tymi z moderacji co z masą makowca w---------i, dla niego to tez były czasy „najlepsze”.
  • Odpowiedz
Najlepsze czasy. Z bezrobociem, biedą, przestępcami robiącymi co im się podobało, no żyć nie umierać. Dogadałbyś się z tymi z moderacji co z masą makowca w---------i, dla niego to tez były czasy „najlepsze”.


@robertx: Uspokój sie Robert. Ty miałeś źle, ja miałem źle. Patrzymy na to całkowicie inaczej.

Z bezrobociem, biedą, przestępcami robiącymi co im się podobało, no żyć nie umierać.


A jak teraz jest u ciebie?
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 9
Anonim (nie OP): @Mr_3nKi_ @robertx

Moim zdaniem było łatwiej, bo nietrudno było się wyróżnić, łatwiej można było udawać i nie było żadnego kanonu piękna. Sam nie umiałem nawiązywać relacji więc podążałem za normikami jak mi pozwolili iść ze sobą a oni już ogarniali wszystkie atrakcje łącznie z laskami. Nigdy się nie odważyłem do żadnej zagadać ale czułem że gdybym się odważył to coś by mogło być. Może 1-2 miałem
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Mr3nKi: Pamiętam też różnicę jak pierwszy raz poszedłem na studia. W gimnazjum/liceum była zawsze grupka top lasek trzymających ze sobą, takie "Jessiki", zawsze modne ciuchy, faceci wokół. Ale była też spora grupa dziewczyn nie pasujących do nich i takich nerdowskich kujonek. Pamiętam, że właśnie te "inne" nigdy nie dostawały atencji od nikogo bo dynamiczniaki woleli te pierwsze a reszta nie pomyślała żeby zagadać do nich. Wtedy
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: w sumie wszystko się zgadza, w miarę rzeczywisty obraz. Tylko trzeba pamiętać ze to nie tyczy się każdej rodziny, a raczej takiej nisko statusowej, typu fizol/malorolnik - ogólnie niższa i cześć średniej klasy. Oczywiście to była dominująca grupa społeczna.
  • Odpowiedz
  • 0
@mirko_anonim nie powiedziałbym, że to jest powiązane z latami 80/90 czy statusem materialnym rodziny. Winne jest po prostu s----------e rodziców, którzy nie potrafią wychować dziecka i nawet nie próbują się tego nauczyć. Leci dzień za dniem, rok za rokiem, rodzice tylko robota-dom-robota-dom, a dziecko gdzieś tam sobie dorasta i tylko w-----a bo czasem trzeba pójść na wywiadówkę, coś mu kupić czy czegoś zabronić.
  • Odpowiedz