Wpis z mikrobloga

Dużo osób w necie, a nawet niektórzy znajomi, mówi że rezygnuje z zakupu mieszkania, bo ceny odleciały na poziomy dla nich nieakceptowalne.

Nie czekają na spadki, nie oczekują krachu, nie zastanawiają się na stopami. Po prostu nie kupują, bo jest za drogo.

Zasługi trzeba oddać Waldemarowi Budzie, który kredytem 2% i wywołaniem FOMO wykluczył jakieś 80% potencjalnych kupujących oraz pozwoli deweloperce na wycofanie promocji.

Drugie miejsce na podium dla Glapy, który utrzymuje realne, ujemne stopy procentowe i jeszcze sugeruje, że będzie obniżał przed wyborami.

Wyróżnienie dla UOKiK, który przy zalewie prasowego szamba w postaci straszenia funduszami, Ukraińcami z walizkami gotówki czy też hasłami, że "do 2030 roku wszyscy będą wynajmowali" - nic z tym nie robi, gdy to ma na celu tylko potęgować strach.

#nieruchomosci #ekonomia #gospodarka #polska
  • 67
@mickpl: przecież o to dokładnie chodzi naszemu rządowi i WEF - przeciętny obywatel nie powinien być w stanie kupić mieszkania czy nie daj boże domu. Ludzie mają nie mieć niczego, mają wynajmować, a jak przejdą na emeryturę to DPS i wegetacja
@mickpl: Niech znajomi uciekają na prowincje. Nie rozumiem kto może chcieć płacić tak chore pieniądze za klitki deweloperskie zrobione częstokroć na #!$%@?. Buduje się i zaprawdę powiadam wam drogie wykopki, przysięgając na wszystko co mi bliskie - da się wybudować fajny dom mając już swoją działkę w ramach BK 2%. Musicie brać z partnerem/partnerką i mieć wkład. Ale przy założeniu, że na budowę położycie oficjalnie 600-700k. do stanu deweloperskiego, to można
@mickpl: a jak suma kredytów rok do roku wzrośnie to jak wytłumaczysz? Spekulanty i złowrodzy flipperzy? Trochę fikoł jeśli za wzrost rdr będzie odpowiadał głównie bk
@mickpl: good point z tą bazą.
Ciekawe czy istnieje metodologia zdolna zmierzyć czy bk większej grupie otworzył okno kredytowe czy innej zamknął przez wzrost cen.

No i jak kolega wyżej zauważył skok cenowy jest bardzo segmentowy, owczo-idiotyczny i dotyczy kurników w samych centrach wielkich miast. Poza segmentem owczym ceny wzrosły inflacyjnie lub nawet wcale.
Absurdem jest że przy dzisiejszych cenach tyle samo kosztuje top wykończony dom za Sulejówkiem i deweloperski kurnik
w 2019 jak kupowałem swoje za 8.3k za metr ze odjechane i rok teku bylo pp 6k za metr


@jak5z: W 2019 roku miałeś 3 x mniejsze stopy procentowe, które dodatkowo spadały. Ludzie narzekali na ceny, ale ich w gruncie było stać. Teraz jest taka sytuacja, że oczekiwania sprzedających wskoczyły na poziomy niesprzedawalne. Ruch jest w segmencie do 500-600k, im wyżej tym mniej kupujących.
zadbajcie o to, by ta codzienna proza życia - praca - zakupy- dom - praca były do zniesienia.

wybudować fajny dom mając już swoją działkę


@PanieAreczku: wybierz jedno.

Mieszkanie na wsi to te czynności co wymieniłeś to katorga.
Daleko do pracy albo nie ma jej w ogóle albo jest daleko ale słabo płatna. Nawet jak zdalna to słaby internet, a i tak czasem trzeba przyjechać a jest daleko.
Na zakupy wszędzie
Jak planujecie posiadanie jakiegoś potomstwa, to zadbajcie o to


@PanieAreczku: o dzieciach już nie wspominając. Do szkoły daleki dojazd. Pewnie autobusem o 5 rano i o 18. Kiblowanie w szkole na korytarzu po 3 godziny. Jeżdżenie z robolami do fabryki azbestu. Brak znajomych, bo wszyscy są daleko. W wakacje możesz się bawić tylko z krowami. Brak dodatkowych zajęć jak angielski, basen, sport, bo tylko w mieście. Na studia to musisz być