Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: Tu nie trzeba być żadnym specem żeby stwierdzić że Wagnerowcy są zerowym zagrożeniem. Czy dojdzie do prowokacji i ewentualnej małej wymiany ognia/trupów po obu stronach? Pewnie tak. Czy w skali kraju oznacza to dla nas zagrożenie? Absolutnie nie. Aczkolwiek współczuje chłopakom którzy muszą pilnować tej granicy cywilizacji.
  • Odpowiedz
jak wojna sie skonczyc po latach to ciekaw jestem czy te wszystkie Sashki wezma karabiny I postanowia “odbic” swoje rozowe.


@mirko_anonim: Jak wojna się skończy to większość Sashek będzie martwa lub będzie kaleką, więc to nie będzie masowe zjawisko. Natomiast takie przypadki, że Sasha z PTSD odpala swoją byłą żonę i jej nowego męża. a potem siebie na pewno się zdarzą.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: My nie potrzebujemy wojny, żeby zauważyć niski poziom polskich mężczyzn. Ja decyduję się już tylko i wyłącznie na zagranicznych facetów, p0lacy nie mają do nich nawet podlotu ;)
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Ja wiem, że w wykopowej narracji byłoby najlepiej, gdyby każda polka chwilę po tym jak jej partner/mąż dostanie wezwanie do jednostki, rzuciła się w wir tindera i siedząc w pociągu transportującego ją do sąsiedniego kraju, ustawiła sobie kilkadziesiąt spotkań na kolejny tydzień kompletnie zapominając o chłopie. Tyle że to bzdury. Nie lubię takich generalizacji - takie przypadki należy rozpatrywać jednostkowo, a nie tworzyć chochoła, że ,,każda polka/każda ukrainka''. To
  • Odpowiedz