@mirko_anonim: Mam wrażenie, że to "szalone życie studenckie" jest mocno wyolbrzymione. Przez całe studia nie poznałem ani jednej takiej osoby. Oczywiście były jakieś imprezy itd., ale na pewno nie na taką skalę jak w legendach. Mieszkałem 3 lata w akademiku. Ludzie siedzieli pozamykani w pokojach i generalnie nic się nie działo.
@Mistymay XDDD to normickie zycie, pewnie po odcieciu swiadomosci sie jakis pekling odjaniepawlał. W porownaniu z wegeta chuopska to jest przeciez 1000x lepsze.
@kaczek93: tez mieszkalam w akademiku w wawie co prawda bardzo krotko i to studenckie zycie wyglada tak tam tak ze jesz parówki, idziesz na uczelnie, wracasz, idziesz do jakiejs kiepskiej pracy, upijasz sie z osobami z piętra do nieprzytomności i tak az do sesji. Jak ci tego brakuje to upić sie mozesz w kazdym wieku
Anonim (nie OP): @dr3vil to co pisał poprzednik jest prawdą - zdarzają się takie akademiki, gdzie ludzie siedzą pozamykani w pokojach. Jak już dochodzi do imprezy to w małym gronie na jednym piętrze. Nawet w windzie ludzie niechętnie rozmawiają z nieznanymi im osobami.
@mirko_anonim: P--------e. Takie życie nie wróci i owszem bywa tak ze picie piwa po zamykani w pokojach i jakieś burdy, a na drugi dzień kto ile wypił i kto bardziej o---------ł. Wystarczy jednego wieczoru z nikim nie pić i dostrzegasz jakie to "menanże", ale zdarzają się epickie chwile, ktore wspominasz z uśmiechem do końca życia. Dla których się żyje. Ale kwestia nastawienia, gdybyś był wtedy singlem to byś był przybity,
No ogólnie, nawet się postarałeś kolego, łap plusa ale wypad z tagu oski, ok?
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej