Wpis z mikrobloga

via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Jesteś mną a ja tobą. W życiu nie mam na nic siły i nic mi się nie chce. Szkole przebimbalem dokładnie tak samo, po szkole gierki a w szkole nawet nie słuchanie na lekcjach tylko puste patrzenie się w tablice. Dobrze, że mature zdałem.

Studiów już nie dałem rady chociaż długo walczyłem to jednak odpadłem bo wizja jakieś pracy dyplomowej, współpraca z promotorami mnie odstraszyła, na zajęcia jeszcze
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
✨️ Autor wpisu (OP): @mirko_anonim: Ja w szkole jeszcze jako tako słuchałem, coś mi tam w głowie z tych lekcji zostawał skoro bez żadnego zaangażowania potrafiłem zaliczać wszystko. Nawet mogę się pochwalić bardzo wysokim wynikiem na takiej maturze. A nauczyciele straszyli mnie, że mnie nie dopuszczą. Oczywiście po odebraniu wyników powiedziałem co o nich myślę, bo były jedne z najwyższych w klasie (w sensie te podstawowe, bo wiadomo szedłem
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @MajsterOfWihajster: Drogi do szczęścia? Nic nie robienia? Sam nie wiem. Nie jestem szczęśliwy. A jak robię to co innym daje szczęście to ja tak tego nie odczuwam. Wtedy jestem jeszcze bardziej nieszczęśliwy. Do tego mam problemy finansowe, każdy traktuje mnie jak przygłupa i tak dalej.

  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @MajsterOfWihajster: ok, spoko, rozumiem
Tylko czemu moi rodzice byli szczęśliwi, że musieli się ze mną użerać? Nigdy nie widziałem, żeby byli smutni jakoś tak głębiej, wiadomo podarli mordę na mnie ale żyli swoim życiem, starali się, mieli hobby, plany, marzenia, awanse w pracy itp.
Czemu moi znajomi z pracy nawet jak ponarzekają, że śpią po 5 godzin to dalej wychowują te dzieciaki i robią kolejne, biorą kolejnego
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): MajsterOfWihajster: O widzisz. Czuje się teraz z takimi komentarzami zupełnie jak wśród wszystkich ludzi. Ja coś tam się produkuje, ktoś olewa albo jedno zdanie i cześć.

Dlatego chciałbym czuć to co inni i żyć jak oni. Brakuje mi akceptacji, a próba walki o nią przynosi mi złe emocje. Ja na prawdę walczę ze sobą. Ale co powiesz na to, że jak robiłem formę to przegrywałem sobie na
  • Odpowiedz