Szczerze mowiac, gdybym miał się najarać przy migrenie, to bym chyba dostał świra. Ostatnie czego trzeba… to jakiekolwiek BODŹCE. A przeszkadza mi wszystko, dźwięk, zapach, kolory, nawet zbyt duża ilość obiektów powoduje ból głowy… trochę jak z padaczką, tylko że zamiast ataku spazmów, napieprza mnie łeb.
Jeśli już, to poza czymś silnym na ból głowy, dorzuciłbym sobie coś mocno uspokajającego.
Jeśli już, to poza czymś silnym na ból głowy, dorzuciłbym sobie coś mocno uspokajającego.