Wpis z mikrobloga

@R_O_T_T_E_N: To chyba niepopularna opinia, ale nigdy w żabce za kasą żadnej patologii nie widziałem. Wręcz przeciwnie, zazwyczaj bardzo kulturalni ludzie tam pracują przejściowo chyba, bo rotacja w moich okolicach jest wielka. ;-)
  • Odpowiedz
@Waski_jest_debesciak: mnóstwo żabek i biorą młodych zaraz po skończonej szkole czy inne karyny madki ale pracuje tam cały przekrój społeczeństwa, co w delikatesach takich się nie znajdzie, oczywiście znajdzie ale mniej sklepów jest
  • Odpowiedz
@R_O_T_T_E_N: Największe stężenie patusiar w żabkach było około 10 lat temu. Lata 2013-2015 to był prawdziwy wysyp Karyn po solarium, z brwiami od szklanki i czarnymi farbowanymi włosami. Wieczorami obowiązkowo ich chłopak patus kręcił się już po sklepie czekając aż jego Sandra skończy pracę. Potem żabka zaczęła zatrudniać ukrainki i mężczyzn - studenciaków. Od tego czasu poziom obsługi się podnosił, obecnie już rzadko trafiam na patologie w żabce. Z reguły
  • Odpowiedz