Wpis z mikrobloga

  • 129
Nasz udomowiony kompletnie dziki kot, Tyson. Zawsze spi wytykajac jezyk. To bedzie jego druga zima spedzona z nami od czasu kiedy nam zaufal. Jest mega intelligentny, ciekawski i uczuciowy. Jakies pol roku temu wreszcie zaczal mialczec. Wiec obecnie ucze go by miauczal "mama" jak chce jedzonko. Na samym poczatku tylko syczal, albo skrzeczal na nas bo nie wiedzial jaki ma wydawac dzwiek. Teraz zrobila sie z niego gadula. Czesto robi "mmam ma miau miau" jakby powtarzal nasza ludzka intonacje
Kazdy z nas moze miec mlodego kociaka, albo starszego udomowionego. Jednak my dalismy szanse dzikusowi. Jest to kompletnie inne doznanie, inny poziom zaufania od dzikiego kota. To on Tyson wybral by nam zaufac, by sie dac poglaskac. Napawa nas to duma i pokora
Podsumowojac ostatnie dwa lata spedzone z Tysonem, to byla jak przejazdzka na kolejce. Mielismy upadki, jednak wiecej wzniesien :)

#pokazkota
Pobierz
źródło: comment_1666918853Ia6PNaQyUs9zPivs1g0d1Y.jpg
  • 27
@elsaha: nie za bardzo pojmuję fakt po co wyrywać zwierzę z naturalnego środowiska po to, by zrobić sobie z niego pluszaka do przytulania. To jest bardzo, bardzo źle pojęta miłość i zasługuje na naganę. Dzikie koty leśne mają inną rolę środowiskowo-ekologiczną niż domowe koty europejskie.
@TavarishPiesov: koty europejskie dzielą się na koty domowe i dzikie koty leśne. Wyglądem różnią się nieznacznie, koty leśne są nieco większe a co najważniejsze: znajdują się pod ścisłą ochroną. Udomawianie dzikiego kota to nie to samo co ratowanie zdziczałego kota domowego. To jest tak samo moralnie ohydne jak próba udomowienia małego żbika.