Aktywne Wpisy
linuxuser +73
Nie będę się zbytnio zagłębiał w szczegóły, ale dostałem wypowiedzenie. Jest mi przykro i smutno, bo jeszcze nigdy nikt mnie nie zwolnił. Pracuję do końca czerwca. Sytuacja o tyle nieciekawa, że na utrzymaniu cała rodzina i kredyt. Żonie nie przedłużyli dwa lata temu umowy po porodzie po 2 latach współpracy, a teraz nikt nie chce jej zatrudnić, bo każdy domyśla się, że jest młodą matką.
No więc jak by ktoś szukał Linux
No więc jak by ktoś szukał Linux

psycha +165
Akcja z rakietą to wielopoziomowa kompromitacja. Mnie natomiast zastanawia, jakie procesy myślowe zachodziły w gronie decyzyjnym. Ruski pocisk przeleciał przez ponad pół kraju, śledziliśmy go, później straciliśmy z oczu, gdzieś spadło. Nie szukamy dzisiaj, bo pada śnieg. W ogóle zimno, zaraz święta, po karpia trzeba jechać, bo stara będzie w domu awantury robić, to na spokojnie się po Nowym Roku poszuka.
Ale jakim cudem nikt przez kilka miesięcy nie kwapił się szukać
Ale jakim cudem nikt przez kilka miesięcy nie kwapił się szukać





https://myanimelist.net/anime/41345/Noblesse
Noblesse
Mmm, adaptacja jakiejś tam popularnej manhwy. Ludzie, wampiry i wilkołaki toczą odwieczną walkę o władanie nad światem etc. No nieważne. Nasz MC (wampir) budzi się po kilkuset latach drzemki w Korei Południowej i w sumie to sobie postanawia, że będzie wiódł normalne życie. Tak więc... idzie do szkoły xD
Chryste dopomóż, wiele gówien oglądałem, ale tak krindżowe ścierwo to zdarza się chyba tylko raz na tysiąc lat. Mamy niezwykle podłe slice of life o szkolnym życiu wzbogacone wyjątkowo nietrafionym usiłowaniem humoru połączone z gównodramatyzowaną edgy historią o dominację nad światem przejawiająca się w mordoklepance wypełnionej usypiającym gawędzeniem.
Fatalny scenariusz, plot kratery, postacie ze swoich ust wyrzygują wodospady bezsensownych farmazonów. Ale przede wszystkim... nuda, nuda, NUDA! Już nawet nie miałem siły przewracać oczyma podczas kolejnej gównopogadanki naszych arystokratycznych dżentelmenów siedzących przy stoliku pijąc herbatkę.
Przez chwile zastanawiałem się kto takie gówno w ogóle czyta/ogląda i doszedłem do wniosku, że jedynym targetem mogą być zblazowane k-popiary myślące kuciapą pragnące się ekscytować naszymi wymuskanymi jak z obrazka chłopcami będącymi badassami mówiącymi takie badassowe rzeczy, z których można zrobić potem obrazek that's deep.
Niech was ręka boska broni przed tym tytułem.
@kinasato: jakoś tobie nie wierzę.