@Kliko: dead island to bylo drewno straszne, dla mnie niegrywalne. dying light za to mial najlepszy systemow walki melee fpp (tylko niezbalansowany pozniej ale to kwestia ustawienia cyferek) i parkouru. olbrzymia zmiana.
@Hulajduszoboszlo: Ogólnie dead island i dying light to dość podobne gry (pomijając parkourowy gimmick), nawet chyba animacje walki są identyczne. Natomiast co do w Dead Island podobało mi się 10x bardziej, to lokacje. Zaczynasz w pięknym mieście przy plaży, niebieski ocean, ładnie niebo, widoki jak z biura podróży. Następnie ciemne, brudne miasto. Potem kanały. Potem dżungla. Może coś tam jeszcze. Natomiast w Dying Light wszystko było absolutnie srakie. Dopiero w
Ile to ja się nasłuchałem w życiu ostrzeżeń nt. "bab" od innych facetów, znajomych, przypadkowych różnych gości, z którymi gadałem. Najpierw jak to babom wali na dekiel DOPIERO PO ŚLUBIE, "ehehe młody życia nie znasz, dopiero po ślubie zobaczysz co to za ziółko".
Potem, jak to babom wali na dekiel PRZY BUDOWIE DOMU, "ehehe młody zobaczysz co znaczą baby jak zaczniecie dom budować".
Na końcu słuchałem jak to babom wali na dekiel DOPIERO PO
#ksiazulo Wszystko co mogło pójść nie tak to poszło - zbiorowa nagonka, widzowie nie uwierzyli w jego kłamstwa i się odwrócili od ksiazula, muala straciło swój status, jego kontent nie ma już dalej żadnego sensu, śmierć pracownika w fabryce robiącej pizzę, jeszcze wpadł filmik z babka dzień przed premierą. Jeszcze brakuje żeby ogłoszono że babka umarła w nocy po skosztowaniu pizzy. Jak widzę pudełko od tej pizzy to chce mi
Przecież seria dying light to wysokobudżetowy crap. Już przy Dead Island bawiłem się o wiele lepiej.
#bardzoniepopularnaopinia