Wpis z mikrobloga

@Jarem12: jak sie drze za dużo, to najlepiej włożyc delikwenta do klatki na 15-20 minut i przykryć ja kocem. Z doświadczenia wiem, ze papug się wtedy wycisza. Ewentualnie dobrać parkę, jak sie sobą zajmą to będzie chwila spokoju. Oczywiście to nie eliminuje całkowicie krzyku, bo moje też mają fazy na darcie mordy, ale nie jest to jakieś nagminne. Ogólnie jakiekolwiek niepożądane zachowania najlepiej jest tłumic w ten sposób, nie robisz
  • Odpowiedz
@Michael_Scott: Generalnie on ciągle siedzi w klatce. Znaczy z wyboru, bo ma ją 95% czasu otwartą i często wychodzi na nią. To taki średnio oswojony papug jest. Ma 32 lata, a z nami jest od 3 jeśli dobrze pamiętam. Czasem jest bardzo ufny, a czasem nie.
Zasłaniam go jak już przegina, ale przestaje się drzeć tylko na czas zasłonięcia. Potem wszystko wraca, a nie chce, żeby siedział cały dzień pod
  • Odpowiedz
@Michael_Scott: Jakoś przetrwam. Już nie raz miał takie fazy, tylko po to, żeby potem być najspokojniejszą i uroczą papużką na świecie. Przez 3 lata nie było skarg od sąsiadów, więc albo nie słyszą, albo też się przyzwyczaili xDD
  • Odpowiedz
@Jabco: szczerze? nie wiem. Kiedys o tym czytałem i niby ptaki, które polują w wodzie tak robią zeby ogrzać drugą łape albo żeby nie płoszyć ryb, no ale nijak ma się to do papug. Być może w procesie ewolucji taka naleciałość pozostała. Słyszalem tez teorie, ze robią tak żeby nie nadwyrężać drugiej półkuli mózgu podczas snu, ale no nie znalazłem żadnego pewnego wytłumaczenia tego zjawiska.
  • Odpowiedz
@Jabco: ogólnie ptaki w łapach mają taki śmieszny mechanizm, który dosłownie blokuje im stawy, dzięki czemu się nie przewracają zasypiając w ten sposób, jak papug zasypia i przewraca się podczas snu to może świadczyć, że coś z nim jest nie tak. Jak Maciek raz był chory to też właśnie zasnął sobie na drzwiach, ale co chwile upadał na dziób.

@Jarem12: łoo jak na nimfe 32 lata to jest
  • Odpowiedz
@Michael_Scott: Zdajemy sobie z tego sprawę. Po upierzeniu i ilości snu widać, że to staruszek, ale trzyma się nieźle. Najgorzej jak przychodzi czas pierzenia (co u niego ostatnio jest kilka razy w roku) to widać, że przy spaniu trochę się kładzie. Ale mimo, że stary to widzimy, że odkąd jest u nas to nawyki mu się zmieniły. Ostatnio nawet wyszedł z klatki na stół, żeby zjeść resztki warzyw na talerzu.
  • Odpowiedz