
61 + 1 = 62
Tytuł:
Autor:
Gatunek:
ISBN:
Wydawnictwo:
Liczba stron:
Ocena: ★★★★★★★★★★
Jestem pod wrażeniem nowego tłumaczenia dzieła Prousta. Już od pierwszego zdania widać różnicę.
U Boya-Żeleńskiego 3 tom "W poszukiwaniu straconego czasu" rozpoczyna się:
W przekładzie Jacka Giszczaka mamy:
I tak przez całą powieść ;) Wielki szacunek dla Boya-Żeleńskiego za zmierzenie się z pięcioma tomami serii Prousta, jednak dopiero porównując tłumaczenia widać, że gdzieniegdzie skracał zdania a niektóre pomijał. I to nie jest tak, że zmieniał sens książki, jednak w nowym tłumaczeniu wydaje mi się ona pełniejsza i bardziej płynna. Do tego książka w przekładzie Jacka Giszczaka ma liczne przypisy, które są bardzo pomocne i tłumacz opatrzył ją posłowiem gdzie pokrótce opisuje swoje zmagania z niuansami języka francuskiego. Sam tytuł książki został zmieniony i już nie kojarzy się z miejscem ;)
Sama historia jest prosta (śmierć babci, kolejne perypetie Marcela z kobietami, przyjaźni z Robertem, arystokracja i ich portret) jednak opisana jest w typowy dla Prousta błyskotliwy sposób.
Z tego samego wydawnictwa ukazały się także "W stronę Swanna" (tł. Krystyna Rodowska) i "W cieniu rozkwitających dziewcząt" (tł. Wawrzyniec Brzozowski).
Dla zainteresowanych: również "Ulisses" Joyce'a doczekał się nowego tłumaczenia :D
Wpis dodany za pomocą tego skryptu
#bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki #literaturapieknabookmeter
Tytuł:
Strona GuermantówAutor:
Marcel ProustGatunek:
literatura pięknaISBN:
9788366511460Wydawnictwo:
OfficynaLiczba stron:
640Ocena: ★★★★★★★★★★
Rodzina bohatera zamieszkuje w skrzydle pałacu rodu de Guermantes. Marcel natychmiast zakochuje się w pani domu (a właściwie pani na zamku). Czyni starania, żeby się do niej zbliżyć, wykorzystując jej licznych krewnych i znajomych.
Jestem pod wrażeniem nowego tłumaczenia dzieła Prousta. Już od pierwszego zdania widać różnicę.
U Boya-Żeleńskiego 3 tom "W poszukiwaniu straconego czasu" rozpoczyna się:
Ranny szczebiot ptaków niecierpliwił Franciszkę.
W przekładzie Jacka Giszczaka mamy:
Poranny szczebiot ptaków wydawał się Franciszce bezbarwny.
I tak przez całą powieść ;) Wielki szacunek dla Boya-Żeleńskiego za zmierzenie się z pięcioma tomami serii Prousta, jednak dopiero porównując tłumaczenia widać, że gdzieniegdzie skracał zdania a niektóre pomijał. I to nie jest tak, że zmieniał sens książki, jednak w nowym tłumaczeniu wydaje mi się ona pełniejsza i bardziej płynna. Do tego książka w przekładzie Jacka Giszczaka ma liczne przypisy, które są bardzo pomocne i tłumacz opatrzył ją posłowiem gdzie pokrótce opisuje swoje zmagania z niuansami języka francuskiego. Sam tytuł książki został zmieniony i już nie kojarzy się z miejscem ;)
Sama historia jest prosta (śmierć babci, kolejne perypetie Marcela z kobietami, przyjaźni z Robertem, arystokracja i ich portret) jednak opisana jest w typowy dla Prousta błyskotliwy sposób.
Z tego samego wydawnictwa ukazały się także "W stronę Swanna" (tł. Krystyna Rodowska) i "W cieniu rozkwitających dziewcząt" (tł. Wawrzyniec Brzozowski).
Dla zainteresowanych: również "Ulisses" Joyce'a doczekał się nowego tłumaczenia :D
Wpis dodany za pomocą tego skryptu
#bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki #literaturapieknabookmeter

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze








Jak się wczoraj zdzwiłem, kiedy dowiedziałem się, że pan Słomczyński tłumaczył Ulissesa 13 lat, to głowa mała.
Średnia ocena z Wykopu: ★★★★★★★★★★ (10.0 / 10) (1 recenzji)
Następne podsumowanie tagu: 2022-02-01 12:00 tag z historią podsumowań »
Kategoria książki: literatura, poeci, gatunki
Liczba stron książki: