Wpis z mikrobloga

@AliAkcza: Niby śmieszne, ale trochę prawda. Na BTC bym się cieszył, gdyby jebnął teraz nawet o 50%, bo bym dokupił. Jak shit zalicza bardzo dużego dipa, to z kolei już nie wiadomo, czy wyjść na stałe ze stratą, czy może jednak próbować czekać i coś odrobić. 90% shitów się nigdy nie odrobiła, nieznaczna część odniosła jakiś swój wewnętrzny "sukces", bo pewnie jeszcze długo żaden z nich się nie zglobalizuje :D