@Rudszy_132: pamiętam jak mnie tak rodzice katowali nad podręcznikiem z angielskiego, potem na lekcji nauczycielka śmieszkowo się pyta czy jakaś mysz obgryzła róg kartki który rozmókł od łez i się oderwał
@Rudszy_132: W sumie to odpisuje na mema, ale nie każdy ma umiejętności pedagogiczne, dlatego imo to nauczyciele powinni uczyć tak, aby każdy umiał, a nie przerzucać to na rodziców ( ͡°ʖ̯͡°)
@Mroczna_Pyra: Nie wiem jak wygląda to teraz, ale jest po prostu za mało godzin, żeby wszystko mógł zrobić nauczyciel. Choćby taka tabliczka mnożenia - nie wyobrażam sobie, żeby nauczyciel miał każdego ucznia osobna nauczyć. Nauczyciel ma przekazać wiedzę a rodzice pomóc w utrwalaniu. Niektóre dzieci są mega zdolne i wszystko ogarną w szkole a niektóre muszą sporo w domu posiedzieć, żeb przyswoić wiedzę ze szkoły (sam jestem tego przykładem)
@Rudszy_132: Ale o co ci chodzi? Przecież jak powtórzę to samo ale 3 razy głośniej to od razu zrozumiesz. To niemożliwe żeby samo tłumaczenie było niezrozumiałe.
@Rudszy_132: A dla mnie to jakaś abstrakcyjna sytuacja. Nigdy rodzice nie siedzieli ze mną nad książkami. Pamiętam że ja użyłam jakieś dzieciaki z biednych rodzin u mnie w domu i później w liceum chodziłam na korki.
@daddyissues_ nie jest to jakies abstrakcyjne. Ja sam takich sytuacji nie mialem, ale domyslam sie, że byly osob, których nie stac było na korki, a rodzice wymagali od nich najlepszych ocen przez co sami zabrali się za nauke i chcieli podnieść wiedzę dziecka poprzez krzyk i karanie.
Moi starzy to nauczyciele a też takie historie mi serwowali xD dziś mam zaburzenia na tyle depresyjnym, nerwice i wiecznie czuje ze jestem nie wystarczajacy
@Dariel: Nie pisałam tego negatywnie, a raczej negatywnie w kontekście mojej rodziny. Moi rodzice niestety nie pomyśleliby żeby usiąść ze mną i mi pomóc - męczyłam się sama albo płacili innym za wychowanie mimo że u nas też nie było kolorowo z hajsem. Może dlatego to dla mnie abstrakcja żeby wyobrazić sobie matkę która mi w czymś pomaga.
Darcie się na bachora przy nauczaniu nie ma żadnego sensu bo efekt jest odwrotny od zamierzonego, bardzo szybko się oduczyłem.
Z drugiej strony trzeba być oazą spokoju i mieć niezmierzone oceany opanowania żeby nadawać się na nauczyciela. Ja kiedyś próbowałem uczyć starsze osoby obsługi komputera, szybko dałem sobie spokój bo myślałem że ich pozabijam.
@daddyissues_: Współczuję. Miałem kiedyś koleżankę której rodzice nie poświęcali czasu bo byli zajęci robieniem hajsu, była
@Opornik: Błędów rodzicielskich jest naprawdę sporo i bardzo łatwo je popełnić, nawet nieświadomie. U mnie ten i kilka innych błędów skutkowało pewnymi zachowaniami które do dziś przepracowuję bo w mojej rodzinie było takie skupienie na nauce do szkoły że wiązać poprawnie buty nauczyłam się w wieku 27 lat ( ͡°͜ʖ͡°) U innej osoby takie i inne problemy powoduje nadopiekuńczość. Ale uważam że o ile
W sumie to odpisuje na mema, ale nie każdy ma umiejętności pedagogiczne, dlatego imo to nauczyciele powinni uczyć tak, aby każdy umiał, a nie przerzucać to na rodziców ( ͡°ʖ̯͡°)
@Mroczna_Pyra: Takie zachowanie rodziców to nie brak umiejętności pedagogicznych, tylko rodzicielskich.
@piotras24: Mialem przez dwa lata szkoly nauczanie domowe (ze wzgledow zdrowotnych). Nieporownywalnie lepiej bylo do normalnej lekcji w szkole. W ciagu 30 minut zrobilismy wiecej niz na lekcji. W pewnym momencie przerobilismy juz caly temat i nie bylo czego sie uczyc, wiec robilem jakies zadanka na utrwalenie informacji. Wszystko to w milej atmosferze, nauczycielka tez ze mna rozmawiala, jak czegos nie rozumialem to wytlumaczyla w inny sposob ktory lepiej zrozumialem.
źródło: comment_1639966288rFsyFHfW02Ds1srRQU2cdg.jpg
Pobierzźródło: comment_1639977842nG6CnkippR1DkqAIu5ZhPB.jpg
Pobierz@Mroczna_Pyra: Nauczyciele też nie wszyscy mają zdolności pedagogiczne
Choćby taka tabliczka mnożenia - nie wyobrażam sobie, żeby nauczyciel miał każdego ucznia osobna nauczyć.
Nauczyciel ma przekazać wiedzę a rodzice pomóc w utrwalaniu. Niektóre dzieci są mega zdolne i wszystko ogarną w szkole a niektóre muszą sporo w domu posiedzieć, żeb przyswoić wiedzę ze szkoły (sam jestem tego przykładem)
@bigos555: Ale oni są też w teorii do tego właśnie przygotowywani, a w praktyce wiadomo jak to wygląda, są bardziej oporni na naukę niż uczniowie.
Z drugiej strony trzeba być oazą spokoju i mieć niezmierzone oceany opanowania żeby nadawać się na nauczyciela.
Ja kiedyś próbowałem uczyć starsze osoby obsługi komputera, szybko dałem sobie spokój bo myślałem że ich pozabijam.
@daddyissues_: Współczuję. Miałem kiedyś koleżankę której rodzice nie poświęcali czasu bo byli zajęci robieniem hajsu, była
@Mroczna_Pyra: Takie zachowanie rodziców to nie brak umiejętności pedagogicznych, tylko rodzicielskich.