Wpis z mikrobloga

  • 149
@RomanKarburator: ogólnie, nie szukałbym żony wśród takich kobiet, a najchętniej trzymałbym się od nich z daleka. Natomiast nie będę robił za policję obyczajową. To są dorosłe kobiety i jeżeli chcą, niech biorą udział w tego typu imprezach. Natomiast muszą brać pod uwagę konsekwencje i fakt, że dla niektórych wartościowych mężczyzn sam fakt regularnego uczęszczania do tego typu miejsc może być odpychający. Czy to oznacza, że teraz będę na każdym kroku
  • Odpowiedz
chamem i po prostu głupolem żeby nie obrażać kobiety, które poszły do jakiegoś klubu bawić ze się ze striptizerami


@RomanKarburator: Dokładnie, takie obrażanie to nie tylko obowiązek, to również przyjemność
  • Odpowiedz
ogólnie, nie szukałbym żony wśród takich kobiet,


@atm-Pa: ciekawe jak to poznasz, myślisz że ci powiedzą że polerowały berło bambusom? Albo że mają przebieg jak paseratti z podlasia?
  • Odpowiedz
Natomiast nie będę robił za policję obyczajową. To są dorosłe kobiety


@atm-Pa: ale problem robi się wtedy, kiedy taką poznajesz po latach i nie wiesz nic na ten temat, a ona udaje cnotkę święta dziewicę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Foxbat: myśle, że jak zaczynasz z kimś budować relacje, to widzisz jakim jest człowiekiem i sam też w dłuższej perspektywie czasu nie ukryjesz jakim Ty jesteś. No i jasne, zawsze może się trafić patologiczny kłamca który prowadzi podwójne życie i z łatwością porusza się między różnymi wersjami wydarzeń, ale takich ludzi jest niewielu. Ogólnie wbrew obrazowi świata który budują niektórzy, kobiety to też ludzie i żyją w różny sposób. Możesz
  • Odpowiedz
@atm-Pa: dokładnie tylko tak można kogoś poznać żyć z nim/nią dopiero wtedy wychodzi wszystko. Ale wielu chłopów się samooszukuje żyjąc z sukami które nie mają żadnych uczuć.
  • Odpowiedz
ciekawe jak to poznasz, myślisz że ci powiedzą że polerowały berło bambusom? Albo że mają przebieg jak paseratti z podlasia?


@Foxbat: to (dość) proste, a przynajmniej nie trudne. Tak jak każdy schemat zachowania, są pewne cechy wspólne. Nie zawsze są one prawdziwe lub toksyczne, ale to weryfikujesz sz&t testami jak kobiety. Powiem tak, jeśli laska miała epizod (nie uważam to za coś dyskwalifikującego, no chyba że masz autentyczną pewność, że
  • Odpowiedz
@Foxbat: to już jest inna kwestia. Ogólnie wiele osób, rozpatruje fakt poznania kogoś jako wydarzenie które sprawi, że ich życie stanie sie do zniesienia. Nie są szczęśliwi przed i mitologizują sobie wejście w związek jako coś co rozwiąże ich problemy. No tylko, że problemy magicznie nie znikają, mogą zostać zagłuszone na jakiś czas, ale nierozwiązane wrócą. Jeżeli ktoś ma bardzo niską samoocenę i ogólnie problemy ze sobą, to może być
  • Odpowiedz
@WiecznySingielprzed30: a w sumie masz rację. Dzisiaj w nocy jak debil usługiwałem kobiecie karmiąc ją butelką i zmieniając pieluchę, a zamiast „dziękuję” dostaje szantaż emocjonalny płaczem. Z naturą frajera nie wygrasz…
  • Odpowiedz
gdybym nie miał żony i nie był w związku(mam żonę), to bym nie patrzył w ich stronę.


@atm-Pa: ale, że masz żonę i do tego jeszcze jesteś w związku, to patrzysz na takie szlauchy.
Jak to mawiają: przy jednej dziurze to i kot zdechnie.
  • Odpowiedz
@Foxbat: >ciekawe jak to poznasz, myślisz że ci powiedzą że polerowały berło bambusom? Albo że mają przebieg jak paseratti z podlasia?

imo to jest najlepszy dowód na to jak tragicznie upośledzone społecznie i samotne są wykopki. Jak kosmici, którzy wylądowali na planecie z innym gatunkiem. To jest mniej wiecej tak, jakbym ja lamentowała w necie, że kilku rozwrzeszczanych dresiarzy męczy kota i narzekała, że nie ma już gdzie szukać męża.
  • Odpowiedz
ciekawe jak to poznasz, myślisz że ci powiedzą że polerowały berło bambusom? Albo że mają przebieg jak paseratti z podlasia?


@Foxbat:
Wcale tego nie widać z daleka xD. Takie kobiety na pewno noszą grube grube swetry, spódnice do kostek. A no i co niedzielę do kościoła oczywiście.
  • Odpowiedz