Aktywne Wpisy

Jak bardzo trzeba mieć pusty łeb żeby w obecnych czasach zrobić dziecko gdzie nawet ciężko zmienić pracę jako specjalista z 10 letnim doświadczeniem, gdzie zaraz będzie ogromny kryzys gospodarczy, gdzie jest cały czas widmo wojny. Nie wyobrażam sobie tego, druga sprawa, że dziecko gdy pracujesz 8-16 to momentalne stracenie życia którego i tak już praktycznie masz przez pracę i te godziny śmieszne, baby namawiają na dzieciaka a same mieszkają jeszcze ze starymi

PremeditatioMalorum +115





Gdzie lepiej być czeladnikiem
A moim zdaniem nie ma tak ze dobrze albo niedobrze...
Hajsu jest na tyle ze juz nie wiem co z tysiacami robic i bardziej czekam na punkty nauki. Moim zdaniem fabula i immersja sa wazniejsze niz minmaxowanie dochodu i zabawy w profesje ktora nie pasuje do naszej postaci.
ale praktycznie szkolenie kregow run jest za free, many mam limit, praktycznie wszystkie skory, puchary, materialy, miecze itp sprzedaje jak leci i nawet na bagnach jak mialem misje z uwolnieniem homera to p-------m i dalem gosciowi 2k hajsu bo mi sie nie chcialo bawic za grosiki :P
Ale jak ktos idzie w kowalstwo/luki
@3mortis: Kiedy na same potiony, o których piszę u Herszinga (tego alchemika) oraz potrawy u Veita wydasz lekką ręką ok 12 000 w samym 3 rozdziale. W czwartym wydasz ok. 6 tys. na chatę oraz kolejne 12 000 na potiony oraz ok 15 000 na książki
Runy i kregi sa za darmo bo po prostu leza w smietnikach a zwojow juz nie musze przepisywac tak czesto jak na starcie gry, jedyne koszta to odnawianie many ale duzo win itp znajdowanych w grze odnawia kilkadziesiat a many nie ma az tak duzo jak w normalnym g2