@LajfIsBjutiful: moją teściową ostatnio w------o z butów jak usłyszała, że z budową domu i wykończeniem chciałbym sie w 6-700k zamknąć i kto to widział tyle pieniędzy jak 200k na chałupę to już dużo xD
no ale co sie dziwie jak dostała mieszkanie 70mkw po dziadku w centrum miasta xD
Zawsze można było 40 lat PRL przepierdzieć w stołek w jakimś Urzędzie Niczego i Beznadziei jako referentka ds. niczego, podbijając pieczątki na papierkach wymyślonych tylko po to, by były. Dostać mieszkanie z przydziału za wkład własny o wartości odpowiadającej 50 dolarom a potem wykupić je w latach 90. za grosze. Do tego emeryturka po zmarłym mężu, który robił w jako górnik/hutnik/stoczniowiec, gdzie cała gospodarka składała
@LajfIsBjutiful: coś w tym może być, niedawno poznałem chłopa który w latach 70 kupił 12ha ziemii w sumie za równowartość 100 butelek wódki (dosłownie kupował hektar za 10 flaszek ( ಠ_ಠ)) W 1998 roku odsprzedał 8ha pod budowę autostrady i zostały mu "marne" 4ha które systematycznie dzielił i odralniał i sprzedawał na działki o powierzchni 10ar. Finalnie zostawił sobie 50ar na których ma dom i od pyty
@SkorpionX: Ale można było łatwiej zrobić interes albo przekręt ze względu na deregulacje i zamieszanie w finansach. Poza tym jeszcze za PRL to przecież ludzie dostawali od państwa za zasługi w partii czy coś takiego.
@LajfIsBjutiful przypomina mi się historia pewnej babki która opowiadała jak jej mąż z jakimś kolega wyjechali do pracy i przywieźli jakieś podobne kwoty w dolarach. Mąż tej babki kupił nowiutka Ładę a kolega kamienice w Krakowie
@SkorpionX Stary mój wojek jakoś pod koniec lat 80 kupił dom, kredyt miał na około 20 lat, rok później w------a taka inflacja, że sprzedał kilka hektarów buraków cukrowych i spłacił cały kredyt.
Tak, ale stosunek cen do zarobków był korzystniejszy
@LajfIsBjutiful: obawiam się, że mijasz się z prawda. Siła nabywcza dzisiejszej średniej krajowej jest wyższa niż silanmabywcza średniej krajowej lat 90tych. Ja żyłem w tamtych czasach i pamietam, że kupno nie tyle mieszkania, ale kupno samochodu, to było wydarzenie epokowe w życiu przeciętnej rodziny. Kupno mieszkania wówczas było praktycznie nierealne. Dodatkowo otrzymanie normalnego kredytu było wtedy niemal niemożliwe, popularne za to były
@Olsea: To jest ten motyw z szybkością postępu, gdzie większość żyje odczuciem, że świat się prawie nie zmienia i co najwyżej jest kilka nowych rzeczy jak smartfony i internet co nie ma związku dla nich ze zmianą świata. To przyzwyczajenie, że od dziada pradziada zaczynało się i kończyło w podobnym stanie świata. Teraz nie wiadomo jakie globalne wydarzenie wystąpi, które może zmienić sposób życia prawie wszędzie. Stąd też stres itd.
Tak, ale stosunek cen do zarobków był korzystniejszy
no ale co sie dziwie jak dostała mieszkanie 70mkw po dziadku w centrum miasta xD
Zawsze można było 40 lat PRL przepierdzieć w stołek w jakimś Urzędzie Niczego i Beznadziei jako referentka ds. niczego, podbijając pieczątki na papierkach wymyślonych tylko po to, by były. Dostać mieszkanie z przydziału za wkład własny o wartości odpowiadającej 50 dolarom a potem wykupić je w latach 90. za grosze.
Do tego emeryturka po zmarłym mężu, który robił w jako górnik/hutnik/stoczniowiec, gdzie cała gospodarka składała
W 1998 roku odsprzedał 8ha pod budowę autostrady i zostały mu "marne" 4ha które systematycznie dzielił i odralniał i sprzedawał na działki o powierzchni 10ar.
Finalnie zostawił sobie 50ar na których ma dom i od pyty
@LajfIsBjutiful: obawiam się, że mijasz się z prawda. Siła nabywcza dzisiejszej średniej krajowej jest wyższa niż silanmabywcza średniej krajowej lat 90tych. Ja żyłem w tamtych czasach i pamietam, że kupno nie tyle mieszkania, ale kupno samochodu, to było wydarzenie epokowe w życiu przeciętnej rodziny. Kupno mieszkania wówczas było praktycznie nierealne. Dodatkowo otrzymanie normalnego kredytu było wtedy niemal niemożliwe, popularne za to były
To przyzwyczajenie, że od dziada pradziada zaczynało się i kończyło w podobnym stanie świata. Teraz nie wiadomo jakie globalne wydarzenie wystąpi, które może zmienić sposób życia prawie wszędzie. Stąd też stres itd.