Wpis z mikrobloga

#anime #animedyskusja

https://myanimelist.net/anime/909/Geneshaft

Geneshaft

For the humanity to survive, there's no need to obsess over the death's of individuals.


Na początku 21 wieku ludzkość stanęła na krawędzi zagłady. W celu zaprowadzenia porządku i wyprowadzenia jej na prostą w ramach inżynierii społecznej i genetycznej wprowadzono Nowy Ład, zarządzając szereg zmian. Ten pierwszy element jest moim zdaniem znacznie ciekawszy - za skierowanie ludzkości w stronę zagłady oczywiście obwiniono mężczyzn, co zaowocowało odgórną kontrolą ich populacji. Na jednego faceta ma przypadać 9 kobitek, a każdy z nich ma ustawowo przypisaną specjalnie wyhodowaną do tej roli opiekunkę/asystentkę. Co ciekawe, miało to bardzo interesujące następstwa i spowodowało umocnienie patriarchatu. Mężczyźni przez to stali się cennym i rzadkim dobrem luksusowym oraz zazwyczaj pełnią role przywódcze. Kobiet za to jest na pęczki i są jakby to powiedzieć... mniej wartościowe.

Tyle z osadzenia akcji. A o czym to jest? W okolicy ziemi pojawił się pewien złoty krążek i wysłano ludzi, którzy wybrali się by go zbadać. Pizło, gwizło i wysadziło kawał planety, a część ekspedycji, której udało się przeżyć dostała za zadanie zażegnanie nieznanego zagrożenia. Para głównych bohaterów to Amagiwa, genetycznie zmodyfikowany facet który został namaszczony na zostanie w przyszłości jednym z przywódców ludzkości. Staje się ad hoc kapitanem tej ekspedycji, zorientowanym na osiągnięcie celu chłodnym draniem, który nie specjalnie przejmuje się życiami swoich podwładnych dziewcząt. Tak przynajmniej widzi go Mika - pilotka która obwinia go za śmierć swojej swojej przyjaciółki i nie marzy o niczym innym niż go zabić.

Co było fajne:

- Ciekawy dystopiczny świat, patrz wyżej.

- Postacie i interakcje między nimi. Dla mnie główny motyw napędowy tej serii. Były fajne, różnorodne i ciągle coś iskrzyło. Ukryte cele, niejasne motywy, etc. Cały czas coś się dzieje.

- Elementy filozoficzne - dyskryminacja ludzi genetycznie gorszych, czymże jest śmierć jednostki dla dobra ogółu i czy w ogóle należy się tym przejmować? Co z tego, że umrze konkretna świadomość, skoro można stworzyć idealny duplikat?

Co ssało:

- Fabuła jako motyw napędowy serii. Start słaby i w ogóle się nie rozpędza. Miałko i jałowo. Ganianie za złotymi krążkami to jedno z najmniej interesujących zajęć jakie przychodzą mi do głowy.

- Muzyka. Ciężkie metalowe kawałki grają często i gęsto. Gdzie tkwi problem? Nie pasują w 80% przypadków, nie to tempo, nie ten klimat. Totalnie od czapy.

- CGI nie zestarzało się zbyt dobrze.
kinasato - #anime #animedyskusja 

https://myanimelist.net/anime/909/Geneshaft

G...

źródło: comment_1624648775HzmSznjQaFgV0osJ6UMZkn.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Na jednego faceta ma przypadać 9 kobitek, a każdy z nich ma ustawowo przypisaną specjalnie wyhodowaną do tej roli opiekunkę/asystentkę.


@kinasato: czyli mówisz że znowu obejrzałeś haremówke?
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@kinasato: Oglądałem dawno temu, fabuły nie pamiętam nic a nic ale muzykę lubię sobie raz na jakś czas przypomnieć.
  • Odpowiedz
@phty: sama w sobie nie jest jakaś zła, ot generyczne metalowe riffy... ale potrafi odpalić się przy jakimś statycznym dialogu, czy scenie z absolutnym minimum akcji. Weird stuff.
  • Odpowiedz
@kinasato: tego bym się nie spodziewał ( ͡º ͜ʖ͡º) Oglądałem to dawno temu na Hyperze. Niwiele z tamtych czasów pamiętam. Dwie z postacie tej serii (+ich wiek) były długo moimi hasłami do różnych serwisów w internecie. To była jedna z tak naprawdę niewielu pozycji, które oglądałem przed przerwą, którą miałem do 2012 r. Próbowałem zrobić rewatch, ale dropnąłem, więc recki niestety i tak nie przeczytam.
  • Odpowiedz