Wpis z mikrobloga

@Quizzical-ellie: Widzę że Hodowla zarejestrowana w PKPR. Generalnie uznaje się tylko ZKWP, reszta to pseudohodowle ale ta ma jakieś w miare ok opinie bo jest stworzona przed wysypem tych gówien. Każdy ma swoje przemyślenia, nemniej jednak to nadal pseudohodowla i ja bym tego nie chciała wspierać.
  • Odpowiedz
@Quizzical-ellie: takie trochę pseudo, nie chwalą się ani swoim związkiem, ani badaniami psów, ani zdanymi egzaminami.
ZKwP jakie by nie było chyba wymaga od owczarów jakiś PT/IPO/testów psychicznych.
  • Odpowiedz
@matra: Znalazłam na olx ogłoszenie po mieście i rasie bo na stronce ZKWP ich nie było:P Przez moją pracę wszędzie widzę jakieś niedomówienia albo kłamstewka i przy poszukiwaniach psa sporo się nasprawdzałam xD
  • Odpowiedz
@daddyissues_: ja też przekopałam zkwp i odpuściłam, dalej mi się nie chciało xD
Z tymi poszukiwaniami psa to się wcale nie dziwię, zresztą jak hodowla się nie chwali, że zkwpl to najczęściej to pseudo¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@matra: @mikaliq: @daddyissues_: z owczarkami jest trochę inaczej, bo są jeszcze staroniemce i część długowłosych, która nigdy nie wróciła do FCI, więc ogólnie jest całkiem sporo dobrych hodowli zrzeszonych w innych związkach. Akurat przy wyborze owczarka raczej kierowalabym się badaniami i wyszkoleniem psów, a nie związkiem, bo tutaj to ma mniejsze znaczenie.
  • Odpowiedz
@matra: @mikaliq: @daddyissues_: z owczarkami jest trochę inaczej, bo są jeszcze staroniemce i część długowłosych, która nigdy nie wróciła do FCI, więc ogólnie jest całkiem sporo dobrych hodowli zrzeszonych w innych związkach. Akurat przy wyborze owczarka raczej kierowalabym się badaniami i wyszkoleniem psów, a nie związkiem, bo tutaj to ma mniejsze znaczenie.
  • Odpowiedz
@r__k: ja tym im głębiej siedzę w tych psach to trudniej mi napisać tylko ZKwP bo są pseudohodowle pod tym szyldem.
Jak ktoś bada psy, ma jakiś cel hodowlany (nie liczę celu pt wyciągnięcie jak największej ilości hajsów ze swoich psów, albo argumentu że suczka musi raz mieć szczeniaczki dla zdrowotności ;p ), nie eksploatuje suk, widać u niego psich emerytów po karierze hodowlanej i umie logicznie uargumentować brak przynależności
  • Odpowiedz
@mikaliq: mam identyczne podejście! trochę mam wrażenie, że przez to całe "tylko ZKwP!" ludzie już nie patrzą na warunki w hodowli, a na ślepo kupują psa, bo ma "odpowiedni papier". Znam nawet bardziej skrajny przypadek, gdzie znajoma kupowała psa i nasłuchała się, że pies musi mieć papier, to kupiła szczeniaka z szopy, zapłaciła 2,5k i dostała labka ze stowarzyszenia burka i kocurka xD no bo miał być papier, a nie
  • Odpowiedz
@r__k: ale jestem tego całkowicie świadoma, sama nieraz mówiłam, że jak ktoś chce zdrowego ON to albo OS, albo użytek (hehe xD), tylko że sporo pseudozwiązków wyszło od ZK, więc jeden uj. Dla mnie poza badaniami bardzo ważny jest rodowód, nie papier, tylko jego zawartość, a większość pseudo tego nie posiada, jest chyba tylko jeden związek, który wymogami konkuruje z ZK, nie wiem, jakiś PKPR czy coś w ten deseń.
  • Odpowiedz
@matra: tia, dlatego najważniejszy rodowód, badania i filmy ze szkoleń ( ͡° ͜ʖ ͡°) nie same papiery z wyszkoleniem, bo słyszałam trochę historii o kupowaniu egzaminów...
  • Odpowiedz
@r__k: mnie już nic chyba nie zdziwi ( ͡° ʖ̯ ͡°) cieszę się, że mam psa z jeszcze nie zepsutej rasy i tym bardziej cieszę się, że nie planuję drugiego w najbliższych latach...
  • Odpowiedz