Wpis z mikrobloga

@lijka ja również lubię iść w sobotę,robię co lubię w dodatku w spokoju bo nikt nie chodzi i nic nie gada, jest fajna grupka ludzi którzy też ida tam bo to lubią, również nie widzę w tym żadnego niewolnictwa a zawsze jakiś grosz wpadnie, żeby mieć za co w siebie inwestować
  • Odpowiedz
@krzysztof-jarzyna-ze-szczecina: a co to za niewolnictwo jak pracodawca sie pyta czy ktos ma chęć przyjsc dorobic i dobrze za to placi? Ja w okresie zimowym i jesiennym robie kazda mozliwa nadgodzine, a w okresie letnim to zalezy od pogody. Wiem, ze w sobote bedzie padac to ide do pracy, wiem ze bedzie ladnie to ide sobie na rower, a pozniej na grilla.
  • Odpowiedz
@Tigermass: jeśli wszystko jest zapłacone jak trzeba to spoko. A w moim rejonie dniówka po 10h za podstawową stawkę to normalność, a jeszcze w piątek przed zakończeniem pracy przychodzą zapytać czy ktoś przyjdzie w sobotę... Oczywiście sobota płacona też z podstawowej stawki, jak porobisz 2 lata to ewentualnie z łaską dostaniesz złotówkę więcej xd patrzę na to i szkoda mi tych ludzi, bo nawet im do głowy nie przyjdzie żeby
  • Odpowiedz
@cichanos: rozumiem to. Robilem w januszexie to soboty mialem za zwykla stawke, a niedziele z łaski dawali 50%. Strasznie mnie to denerwowało, a jak przydarzyła okazja to zmieniłem prace. Teraz kazda sobota i niedziela platne 100% i to jest super. Wiem, że muszę coś kupić, że zbliża się dentysta czy jakikolwiek wydatek to ide w sobote i mam zaplacone podwójnie i to do ręki i na papierku.
  • Odpowiedz