Wpis z mikrobloga

@L3stko: To nie jest kwestia zmiany ustawy tylko kultury. Samo dopuszczenie broni do sprzedaży, nie generuje problemów dopóki wystarczająca grupa ludzi o tym nie wie. Jeżeli w USA można by kupić wszystkie bronie, ale nikt by o tym nie wiedział, nie mówił, nie reklamował, to nie miałoby to większego znaczenia.

@mroznykasztan: Wcześniej? Praktycznie w ogóle.
Praktycznie w ogóle, to znaczy okolice 0.
  • Odpowiedz
@Hellvis: Sugeruje, że jak się nie zmieni prawa szybko, to po prostu niepotrzebnie ludzie zginą, którzy by mogli żyć.
Zmalała bo polepszył się standard życia i najbardziej patologiczne jednostki wyjechały na zachód.
  • Odpowiedz
@CzaryMarek: Mylisz przyczynę ze skutkiem. To nie możliwość posiadania broni powoduje w człowieku chęć do zabijania, tylko chęć zabicia kogoś sprawia, że morderca szuka sposobu. Sposobu, który i tak znajdzie, bez względu na to do czego ma dostęp.
  • Odpowiedz
@Hellvis: Jednak szuka właśnie tej broni palnej, po co cały ten cyrk ze zdobywaniem jej, zamawianiem, skoro może zabić widelcem, albo gołymi rękami?
Jasne jest, dla każdego rozumnego nienafaszerowanego ideologią człowieka, że zabicie gołymi rękami jest trudniejsze, niż przy użyciu pistoletu.
Raz, że nie każdego może każdy w ten sposób zabić, dwa, że ofiara ma w cholerę czasu by zacząć krzyczeć, wzywać pomocy, trzy, że psychologicznie jest to trudniejsze do
  • Odpowiedz