Aktywne Wpisy

Nixa06 +6
Miałam okazję żyć jako ładna dziewczyna i jako brzydka dziewczyna.
Po czym poznać w dzisiejszych czasach, że jest się ładną dziewczyną?
Po tym, że jak ktoś chce Ci pojechać w internecie to napiszę Ci coś w stylu ,,no nie zesraj się, jesteś co najwyżej 7/10” albo ,,meh, widziałem ładniejsze i przynajmniej skromne”, bo wiedzą, że jak Ci pojadą, że jesteś brzydka to zostaną wyśmiani. A jak jesteś brzydka to Ci pojadą od najgorszych i
Po czym poznać w dzisiejszych czasach, że jest się ładną dziewczyną?
Po tym, że jak ktoś chce Ci pojechać w internecie to napiszę Ci coś w stylu ,,no nie zesraj się, jesteś co najwyżej 7/10” albo ,,meh, widziałem ładniejsze i przynajmniej skromne”, bo wiedzą, że jak Ci pojadą, że jesteś brzydka to zostaną wyśmiani. A jak jesteś brzydka to Ci pojadą od najgorszych i

banzi +29





https://myanimelist.net/anime/82/Mobile_Suit_Gundam_0080__War_in_the_Pocket
Mobile Suit Gundam 0080: War in the Pocket
Tytuł zupełnie inny od 79. O ile tam mieliśmy przedstawiony heroiczny wysiłek wojenny de facto grupy cywilów wspartej przez zdziesiątkowany oddział żołnierzy, tutaj akcja dzieje w kolonii, gdzie główną niedogodnością wynikającą z toczącego się konfliktu są tymczasowe niedobory kotletów schabowych. Do momentu, gdy i tutaj zawitała wojna. Ale wojna to zdecydowanie za mocne słowo, raczej absolutnie nic nieznacząca potyczka w mikroskali, ograniczająca się do kilkunastu wojaków i paru robotów na krzyż. Nie brzmi to zbyt spektakularnie z perspektywy konfliktu, w którym zginęła połowa populacji ludzkości, ale dla lokalnych mieszkańców jest to wstrząsające przeżycie. Bo prawdziwym bohaterem tej serii jest właśnie Bogu ducha winna ludność cywilna, która ni z tego ni z owego, dostaje nagle rykoszetem, ponieważ gdzieś tam na górze ktoś się z kimś nie zgadza.
Od serii aż bije naiwnością i jest to odzwierciedlanie postaci głównego bohatera - dzieciaka zafascynowanego wielkimi robotami. Wielkie roboty latają, mają kolorowe światełka, robią zium zium oraz tratatata i są super ekstra. Troszeczkę mniej fajne są gdy wysadzają ulubioną lodziarnię albo przewracają się na dom kolegi z klasy, który zrobił się cały czerwony i przestał się ruszać. A ten sympatyczny Pan, z którym się zaprzyjaźniłem i który się pytał o różne rzeczy z pracy taty w bazie wojskowej teraz biega z pistoletami, strzela do ludzi i próbuje zabić moją sąsiadkę. Ale jak to? O co chodzi? Dlaczego tak? Z takimi pytaniami przychodzi zmierzać się naszemu bohaterowi.
Z tego opisu maluje się obraz serii jako antywojennego dramatu obyczajowego i zdecydowanie bliżej jest jej do tego niż kosmicznego akcyjniaka, którego można by się spodziewać po Gundamie.
źródło: comment_1610365276h2YOqMqvIAupxlWkyESwsY.jpg
Pobierz