Wpis z mikrobloga

To miał być wielki sukces rządu PiS. Nowy program emerytalny (jak przedstawiała go władza, choć z klasycznymi emeryturami ma niewiele wspólnego) miał być sposobem na to, aby Polakom na starość żyło się lepiej i dostatniej.
- Wprowadziliśmy pierwszy przełomowy program prywatnego oszczędzania, który jest podstawą zdrowego liberalizmu i kapitalizmu, podstawą zdrowej gospodarki - jak dowodzili już Mill, Spencer czy Max Weber. Ten program to PPK – korzyść dla przyszłych emerytów, zmotywowani pracownicy, stabilny
  • Odpowiedz
@przeciwko78: Do propozycji premiera nieufnie podchodzą też eksperci. - Nigdzie na świecie nie ma pomysłów wpisania do ustawy zasadniczej dobrowolnych form długoterminowego oszczędzania. Propozycja premiera tak naprawdę sprowadza się więc do tego, aby ogłosić państwowy program prywatnego gromadzenia pieniędzy na starość - mówi Łukasz Wacławik z krakowskiej AGH.

Marcin Wojewódka z Instytutu Emerytalnego zapewnia, że pomysł premiera, zamiast pomóc, wywoła jeszcze więcej szkód. - Zmiany w konstytucji przy obecnym układzie
  • Odpowiedz