Wpis z mikrobloga

@nightmaar: No przecież to oczywiste. Grosicki świetnie wykopał piłkę, ta była idealnie zawieszona, bez rotacji, doskonale wymierzona, że Lewy by nie musiał nogi wystawiać a sama by się zgasiła. Lewy za to drewno, jebnął ile sił w nogach, niechlujnie, kręcącą się szybciej niż nowe procesory AMD, normalnym ludziom taka piłka by nogę urwała gdyby ją kleili a Grosicki na dwa razy tylko.
  • Odpowiedz
Zwróćcie uwagę, że Lewandowskiemu piłka leci zza pleców przez co trudniej ją przyjąć i jest to raczej częstsza sytuacja na boisku dla napastnika. Turbo d*bil cały czas stoi przodem do piłki i się na nią patrzy a dalej nic
  • Odpowiedz