Wpis z mikrobloga

@niesamowite_: Przepraszam bardzo ale jak to zrobić „kilkoma kliknięciami” ? XDDDD nie da się bez kastrowania rejestru i ujeby***** portów - znaczy niby można ale jak się ma starą wersję bo np się nie chce instalować FCU to po jakimś czasie winda próbuje wymusić aktualizacje krytyczną. Jak się nie ma publikowanego wszystkiego to się sam zacznie aktualizować bez ingerencji użytkownika. Już bym kiedyś taki jeden tutaj co mi tłumaczył „ale
  • Odpowiedz
@ruum: Nie mówię że nie (jestem świadom że steam działa całkiem hmmm okej) aleeeee i tak kompatybilność nie jest 100% a spadki fpsów też są faktem.
Mówię da się grać ale po co jak można zainstalować windowsa i grać z mniejszymi problemami i generalnie łatwiej - takie trochę rzucanie sobie zbitego szkła pod nogi żeby tylko udowodnić że można po nim na boso chodzić - no można ale po co
  • Odpowiedz
@once-ler: do grania to najlepsze są konsole, zwłaszcza w obecnych czasach, kiedy wydawców srogo p----------o jeśli chodzi o ceny gier, których na dodatek nie można odsprzedać, bo łączysz je z kontem.

Co do samego linuksa - niemożność pogrania w niektóre tytuły (których liczba coraz bardziej spada dzieki Valve i ich Protonowi) to wg mnie bardzo niska cena za system, który w pełni kontrolujesz. Nie ma się co oszukiwać, bo jak
  • Odpowiedz
@once-ler: Znaczy nie wiem. Ja nie gram. Ale temat gier to jest temat ocean. W każdym razie jest to bardzo łatwe, za moich czasów ubuntu 13 chyba czy 12 nie było w ogóle poradników linuxowych w języku polskim. Translatora strach było używać, a o polskich filmikach na YT to zapomnij. W każdym razie linux nie jest taki straszny jak go malują, a już teraz dystrybucje mint/ubuntu są dziecinne proste w
  • Odpowiedz
@Linux_Zamiast_Windows: Ja w żaden sposób nie dałem do zrozumienia że jest inaczej jak piszesz. Nie mam problemu z linuxem ale jak sam napisałeś - trzeba trochę chęci, a winda jest na swój sposób „plug and play” nie muszę się „starać” żeby w coś zagrać. Dla typowego Seby który gra sobie na weekendy w fifę czy innego coda to „staranie się” jest nie do przeskoczenia. Ot co taka moja opinia i
  • Odpowiedz
@once-ler: To są argumentu w stylu "bo pis da mi 500plus" i o nic się nie muszę martwić. I na tym to możemy zakończyć. Użytkowników linuxa na szczęście przybywa, ale owce dymane w du*e - to ja się czuje na siłach, żeby próbować tu coś zmieniać.
Każdy grajek to taki seba, tylko teraz ta hołota gra w gierki dla dzieci zamiast straszyć ludzi pod blokiem itd.
SteamOS - jest chyba
  • Odpowiedz
@once-ler: Oczywiście nikogo też nie namawiam, żeby radykalnie bez głowy przeszedł na linuxa dla idei. Ale w wielu rzeczach już dziś linux jest lepszym rozwiązaniem niż windows. A w wielu to tylko mały kompromis np. w postaci niewielkich spadków FPS w grach? jeśli ktoś już musi grać. Bo ja nie rozumiem umysłu tych wielkich graczy. Ale jeśli już musi. To powiedzmy, że ma gamingowy sprzęt osiąga 114 FPS to zbawi
  • Odpowiedz
@Linux_Zamiast_Windows: nie, linux nie jest lepszym rozwiazaniem niz windows jezeli cenisz sobie szybką i stabilną pracę systemu, jeżeli cenisz lepszą jakość dźwięku oraz obrazu, oraz wiesz ze lepiej wykorzystalbys czas przeznaczony na rozwiazywanie kolejnego problemu który podarował ci linux
  • Odpowiedz
@niesamowite_: Na wszystkich moich sprzętach GNU/Linux działa szybciej i stabilniej niż Windows. Różnicy w dźwięku nie słyszę, różnicy w obrazie nie widzę. Problemów żadnych. Ty zły?
  • Odpowiedz
@niesamowite_: Do dobre jakości dźwięku to trzeba doinstalować mixer ALSA który przejmie kontrolę nad domyślnym managerem(pulse audio) Ja się tym nigdy nie bawiłem. Pulse w zupełności mi wystarcza. Stabilną no to oczywiście ubuntu/mint przecież ja to instalowałem swojej mamie, bo nie chciało mi się wiecznie przeinstalowywać programu do pobierania z YT i dwa lata miałem spokój. Ale to były jeszcze lata ubuntu12 i słabo znałem linuxa, a że to było
  • Odpowiedz