Wpis z mikrobloga

@invisibleborder: Coś tak czuję, że jak poprzednie dwa dokumenty wywołały małe trzęsienia ziemi, tak dokument o Janie Pawlaczu, zwłaszcza taki stawiający go w niezbyt "przyjemnym" świetle, będzie równoważnikiem eksplozji termonuklearnej wewnątrz drugiej, większej eksplozji termonuklearnej.

Tyle mitów narosło wokół Największego Polaka, że naprawdę radziłbym Sekielskim wynająć jakąś firmę ochroniarską, przed premierą tego dokumentu - bo różnie może być. Katotaliban lubi pokazywać pazurki, ostatnimi czasy robi to coraz intensywniej, a jak
  • Odpowiedz