@dokam: Nie wiem jak z humanem, ale w naukach ścisłych jest taki warunek, że żeby w ogóle się obronić trzeba mieć przynajmniej 1 publikację w czasopiśmie z listy filadelfijskiej, w której się jest pierwszym autorem. Tak więc może wnosić mało do dziedziny, ale coś tak wnosi, skoro komuś się to w ogóle udało opublikować. Poza tym doktoranci często są zaprzęgani do realizowania grantów promotorów, więc coś te badania wnoszą do
@CichyBob: Przecież on słusznie mówi, że osoby które nie mają pojęcia w temacie powołują się na badania których nawet nie czytali albo nie rozumieją.
Na poziomie zwykłej rozmowy można się powoływać na badania ale czym innym jest zwykła rozmowa od rozmowy naukowców w sprawie która ma istotny wpływ na działanie czegoś.
Ale pisanie tego w takiej formie, na Twitterze to oczywiście błąd i Bosak chyba nauczył się, żeby tego nie
@not_me wiem co sa warte te publikacje bo sam musze publikowac. Wiem tez co sa warte te doktoraty bo dla rozrywki czukam jak ze swieczka, polskich oraz zagranicznych doktoratow w mojej dziedzinie.
@CichyBob Wiesz, ja myślę, że on nie został dobrze zrozumiany, a ma dużo racji w tym, co napisał. Ja rozumiem, że jeżeli stawiam tezę z zakresu fizyki molekularnej czy zaawansowanej wirusologii, to mój rozmówca ma pełne prawo zapytać o źródła. Problem w tym, że wystarczy, że ja na wykopie napiszę, że woda jest mokra i od razu mam zlot pseudomądrych, którzy żądają badań na potwierdzenie tej tezy. Nie da się żadnej,
źródło: comment_1588438750xfe7T8RwMBIBpFDQpkM20e.jpg
PobierzPo co badania, przecież jest chłopski rozum i to wystarczy. xD
Co to znaczy pierwszym autorem? Punkty za publikacje są rozdzielane po równo.
Na poziomie zwykłej rozmowy można się powoływać na badania ale czym innym jest zwykła rozmowa od rozmowy naukowców w sprawie która ma istotny wpływ na działanie czegoś.
Ale pisanie tego w takiej formie, na Twitterze to oczywiście błąd i Bosak chyba nauczył się, żeby tego nie
Ale wiesz ze to o niczym nie świadczy skoro punkty są rozdzielane po równo?