Wpis z mikrobloga

@skinrunner2: czy bezlitosne to nie wiem, ale to co napisałem to niestety fakt.
Żadna na spotkanie z niebieskim nie odstawi się tak jak na plotki z koleżankami, wyjątkiem jest sytuacja kiedy niebieski to ex
  • Odpowiedz
@skinrunner2 : Dom to dom, człowiek przywyka do wyglądania jak styrany kapeć i stawia na luz, po pracy chce zdjąć spandexo majty, cholerne zsuwające się rajtuzy i inne gówna. Wyjście dla kobiety to okazja do dania sobie trochę ekstra czasu dla siebie. Każde wyjście poza obowiązkowymi, nieważne czy z koleżankami czy z partnerem będzie pozwalało na dopieszczenie się.
  • Odpowiedz
może niech jakaś różowa wytłumaczy nam łaskawie ten fenomen


@skinrunner2: ale co ci wytłumaczyć? Że kobiety w domu nie chodzą w pełnym makijażu, idealnej fryzurze i wyjściowych sukienkach? Nie wiem czego tu można nie rozumieć.
  • Odpowiedz
@skinrunner2: Nie ma problemu jak nie mam w domu od z-------a obowiązków, a on w zamian chociaż zrobi mi masaż. Jakoś nie widzę, żeby facet ubierał się dla mnie w garnitur po pracy, chociaż jest wtedy dla mnie bardziej atrakcyjny i sam się też lubi widzieć w najlepszej koszuli. Nie chodzi tu o chodzenie po domu jak menel, tylko na to,że żeby się odsztychtować muszą być sprzyjające okoliczności i nikt
  • Odpowiedz
@skinrunner2: znaczy, koleżanki Ci to po części wytłumaczyły, ale w tym jest drugie dno. Kobieta nie stroi się tak, jak robi to na spotkanie z koleżankami. A wiesz dlaczego? By wypaść jak najlepiej. Ktoś kiedyś powiedział, że przyjaźń damsko-damska to chwilowy pakt o nieagresje i coś w tym jest. Kobiety tak naprawdę nie trawią siebie i każda okazja, by być lepszą od potencjalnej rywalki czy nawet koleżanki, by błyszczeć w
  • Odpowiedz