Wpis z mikrobloga

@Wachatron: no wczesne płyty gdzie Finowie sobie postawili za punkt honoru robić prawie lo-fi grind to są ciężkie do przełknięcia. Ale mają skoczne momenty w końcu Alexi Laiho też z nimi grał swego czasu. No i lubią kozy to dodatkowy plus.
  • Odpowiedz