Wpis z mikrobloga

Kiedyś za dziecieka zdarzyło mi się gdzieś zemdleć, bo akurat grałem za długo w ten level, i akurat urwał mi się film w sposób utrwalający dźwięki uderzanego pianina i czerwone obrazy gęstej atmosfery tegoż.
Tyle chociaż że Jacky tam nie wrzeszczał.