Wpis z mikrobloga

  • 238
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nicari: przykre strasznie, szczególnie jeśli ma się świadomość, że dziecko w ten sposób się uczy otaczającej rzeczywistości. Ciągłe pytania "co to" może i są męczące, ale odpowiadanie na nie procentuje w niedalekiej przyszłości lepszym porozumiewaniem się z maluchem. Szkoda ;(
  • Odpowiedz
@nicari: ja przed urodzeniem przyrzekłam sobie, że będę na każde pytanie córki podpowiadać zawsze zgodnie z prawdą, wyczerpująco i najlepiej jak potrafię, ciągnę to już szósty rok, a jej pytania z każdym dniem są coraz bardziej rzeczowe. Czasami było trudno, ale jak nie znałam odpowiedzi to szukałyśmy jej wspólnie i dzięki temu sama dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy o świecie, zwierzętach i kosmosie. Nawet na pytania pozornie krępujące da się
  • Odpowiedz
@nicari: Trafiłem wczoraj na dwie pary z czego jedni z psem drudzy z trójką dzieci. Po kilku minutach słuchania okazało się że w tym przypadku poziom kultury (szczególnie kultury wypowiedzi) był odwrotnie proporcjonalny do liczby dzieci ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@nicari: No kurła. Jakiś czas temu na przejściu obok mojego bloku zatrzymuje się jadąca rowem matka a obok niej na roweku około 6 letnie dziecko. I nagle ta typiara drze p---e: Dlaczego we mnie wjechałeś ? (Chłopak dosłownie dotknął czubkiem buta jej kostki jakoś). Wracam do domu, nie będziesz jeździł bez kasku. Patrz co mi zrobiłeś ... no zajebiście, wpajanie dziecku winy i tłamszenie go od najmłodszych lat. Gościu już
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@nicari: bardzo rzadko ale widzę też wychowanie od drugiej strony. W autobusie słyszałem jak jakiś ojciec opowiadał kilkuletniemu dziecku co to jest grupa krwi, dzieciak zadawał inne pytania to on starał się odpowiadać w taki sposób, by młody zrozumiał o co chodzi itp. Szkoda, że nie ma takich przypadków więcej
  • Odpowiedz
via Android
  • 5
@wypok_smieszne_obrazki swojego czasu też zauwazylam ze widuje glownie mężczyzn, którzy starają się zainteresować dziecko światem w komunikacji miejskiej.

Ale potem zdarzyło się pare kobitek ;) myślę ze to tez kwestia tego ze ogolnie widuje niewielu pato-tatusiow na spacerach czy w komunikacji. Seba sie dzieckiem nie zajmuje, od tego ma karyne
  • Odpowiedz
@nicari: Strasznie smutne. Zwłaszcza, że te kilka pierwszych lat jest tak bardzo ważnych, by zbudować samoświadomość dziecka, poczucie ważności (oczywiście nie ponad miarę), chęci poznawania i w późniejszym etapie- pogłębiania pasji/ chęci kształcenia. To zaledwie kilka lat abstrakcyjnych często pytań, a tak bardzo mogą ukształtować brzdąca. I ten czas stracony nieodwracalnie... Kurde.
  • Odpowiedz