Wpis z mikrobloga

@Griffith: Prawda jest taka że i Steam, i Epic, i Xbox to syf, bo nie posiadasz tam gier, tylko je wypożyczasz. Nie da się ich odsprzedać, i możesz je stracić w każdej chwili. To najcenniejsza rzecz którą straciliśmy przez cyfrową dystrybucję. Tylko GOG nieco ratuje sytuację, bo możesz pobrać instalator, który nie wymaga połączenia z kontem, ale w EULI pewnie jest tak, że jak tracisz grę na koncie, to instalki
  • Odpowiedz
@supra107: Płyta też ci tego nie zapewnia w tych czasach. Gry lądują od razu z day1 patchami, a potem są ciągle łatane. Gdyby serwery padły, to pozostałbyś z kawałkiem plastiku z pobugowanym kodem. Niestety, ale rok 2000 już nie wróci.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@supra107: dzisiaj nie posiadasz niczego. Kupując konsole też ją wypozyczasz, więc nie możesz grzebać i montowac chipów. Tak samo z Windowsem. Tak samo integrujac się z kontem Google na telefonie z androidem. Procesory Intel do niedawna miały zapis w eula by nie dzielić się wynikami benchmarkow na Linuksie. Procesorów graficznych nVidia nie możesz użyć w centrach danych, czyli także do kopania.

Wszystko tak by kryć dupe korporacji.
  • Odpowiedz