Wpis z mikrobloga

@medykydem: Ostatnio jakiś łepek z rodziny się chwalił, że zarabia prawie tyle samo co ja, a jest zwykłym budowlańcem, a nie jakimś informatykiem po studiach.

Szczegół tylko, że pracuje 13 godzin dziennie od poniedziałku do soboty w nieogrzewanych budynkach, na czarno i na budowę dojeżdża 60km.
  • Odpowiedz
@medykydem: żeby nie być kurierem? Przecież znaczna część kurierów to zwykłe patole. Jak już naprawdę kasa ma być taka sama to przynajmniej nie będzie się skazanym na jakieś bezmózgie karyny, bo nic innego na to nie poleci.
  • Odpowiedz
@loczyn tak, są tacy. Skoro ja wyciągam w okolicach 30-40k miesięcznie to w wawie spokojnie nawet ponad 100 robią, oczywiście od tego musisz odjąć wszystkie koszty.
  • Odpowiedz
@loczyn: to powiem ci na moim przykładnie: jade z wer-u na UP z paczkami i mam płacone średnio 2,85zł za paczkę + 0,80 za kilometr, na pakę zabieram spokojnie koło 400 paczek i lecę z nimi 150km w jedną stronę. za taki kurs mam koło 1500, teraz wymiń ze dziennie robię 3-4 takich kursów, po południu wchodzi mi wyższa stawka za kilometry, ale mniejsza za odbiory paczek z UP. dziennie
  • Odpowiedz
@nemokrinis: z wer-u na UP?

No tak ale to nadal firma, nie jestes niczyim pracownikiem.
Nie chce wiedziec ile zarabia np dr Szczyt albo Ambroziak, ale sie domyslam :)
  • Odpowiedz
@loczyn: Kurier który jeździ sam dla siebie to technicznie rzecz biorąc już przewoźnik, a nie stricte kurier. Wiem, że wątek martwy ale musiałem na to odpowiedzieć xD
  • Odpowiedz