Wpis z mikrobloga

Moja odpowiedź do tego znaleziska https://www.wykop.pl/link/4305863/tak-wyglada-szpitalne-jedzenie-w-japonii-pacjentka-byla-w-szoku-i/

W ramach wyjaśnienia

„To była prywatna klinika OB-GYN, ale koszty były w większości pokrywane przez standardowe ubezpieczenie”

OB-GYN to skrót od Obstetrics and Gynecology czyli Położnictwo i ginekologia
Wszystkie szpitale i kliniki są prywatne w Japonii (z bardzo małymi wyjątkami). Oczywiście ubezpieczenie pokrywa koszta ale nie wszystkie, jedzenie nie jest wliczone.

Tak samo jak hotele, kliniki mają różne poziomy od jedno do pięciogwiazdkowych.
Na szybko sprawdziłem i w Mito jest 5 klinik i 2 większe szpitale.
Po podłodze widzę, że to nie jest zwykła klinika a ta jedna z lepszych (w zwykłych szpitalach nie ma parkietu na podłodze a raczej szare gumoleum).
Najprawdopodobniej to ta http://www.mito.ne.jp/~ishiwata/guide_obs.html
lub ta
http://www.ueno-mc.or.jp/hospitalization

Pani (lub jej mąż a ona nawet o tym nie wie) zapewne wybrała także najwyższy pakiet - wliczają się w to pojedyncze pokoje oraz posiłki.

Na karteczce ma notatkę z pozdrowieniami z Kuchni oraz napisane jest, z czego składa się deser oraz że kawa jest bezkofeinowa.

Jak wygląda na prawdę zwykłe jedzenie w szpitalu, a tak:

https://www.wykop.pl/wpis/24109571/kolacja-z-wczoraj-zimna-ryba-marynowana-ziemniaki-/
https://www.wykop.pl/wpis/24094501/dzis-juz-drugi-dzien-najwazniejszy-bez-sniadania-w/
https://www.wykop.pl/wpis/16827507/przedostatnia-kolacja-ryz-o-smaku-czosnkowym-duszo/
https://www.wykop.pl/wpis/16812533/kolejny-obiad-tym-razem-spaghetti-jeszcze-ciepla-b/
https://www.wykop.pl/wpis/16809183/obiad-w-szpitalu-salatka-x2-zupa-miso-ryz-kotlet-m/

Gdybym dopłacił dodatkowo około 1000 zł za dzień to też bym miał jedzenie z dobrej restauracji.

#japonia #szpitalnejedzenie #amajapan #ciekawostkijp #ciekawostki
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ama-japan: Każdy z tych posiłków "zwyczajnych" prezentuje się znacznie lepiej do naszych krajowych. Śniadania w postaci chleba z masłem (w ilości nie wystarczającej na ilość podanego chleba) były grubym przegięciem. O ile u dorosłych każdy dostawał na talerzyku, więc miał okazję zjeść, o tyle na oddziale dziecięcym to na dużym talerzu zazwyczaj zostawiają w świetlicy dla wszystkich jednocześnie. Mniejsze dzieci nie jadły nic, bo większe pochłaniały porcje większe niż powinny.
  • Odpowiedz
@marcinszczecin No tak, ale to już ryzyko, że się kontrola do czegoś dopierdzieli, albo ktoś z uczestników złoży skargę i może trzeba będzie wziąć kogoś kto się zna, a tak to Pani Grażynka z sekretariatu może dokumenty wypełnić i lecimy z przetargiem :)
  • Odpowiedz
@ama-japan: To co pokazałeś było lepsze niż moje żarcie na Karowej, gdzie uznałam, że jest 10x lepsze niż w polskim szpitalu, to znaczy chleb nie miał trzech dni i nie pachniał pleśnią, nie dostałam też zjełczałego masła i dwóch plasterków mortadeli. Zresztą to potwierdza moje poglądy, że prywatny szpital+prywatne ubezpieczenie jest lepszą opcją niż państwowy szpital+zus.
  • Odpowiedz