Wpis z mikrobloga

@Chinskidrwal: Myślę, że problem dałoby się rozwiązać koniecznością wybudowania np. "centrum zarządzania robotami", gdzie (uprośćmy już) ilość energii potrzebnej do obsługi jednego robota rosłaby z każdym robotem. Fabularnie dałoby się to wytłumaczyć czymś w rodzaju problemu komiwojażera - wraz z ilością punktów odbioru/dostawy i ilością robotów (żeby np. nie wpadały na siebie itp.) rosną koszty obsługi każdego robota. Przy niewielkiej ilości robotów nie miałoby to żadnego wpływu i nadal świetnie nadawałyby