Po tragedii w Kielcach: jak ustaliło Radio Eska, 55-latek najpierw brutalnie zamordował swoją rodzinę, później odebrał sobie życie. Ofiarami są jego żona oraz nastoletni synowie - w wieku 16 i 18 lat. Mężczyzna miał zabić całą trójkę siekierą, każda z ofiar ma kilkadziesiąt ran ciętych i tłuczonych. Następnie sprawca powiesił się na balkonie, gdzie po pewnym czasie zauważyli go przechodnie i wezwali służby.