Co się dzieje z tymi ludźmi? Jestem wczoraj na mieście, idziemy z ekipą do żabki po jakiś prowiant, bo już się bary nam znudziły. Próbuję wyjść cały obładowany, drzwi się otwierają i jakaś baba się pcha do środka. Ja się jej pytam, czy może najpierw bym wyszedł, a ta na bezczela pcha się dalej z tekstem "a może ja bym najpierw weszła". Rzuciłem jej wiązanką, że najpierw się wychodzi, coś o kulturze
Komentarz usunięty przez autora
Komentarz usunięty przez autora