Wpis z mikrobloga

@UndaMarina: Tak, facet zdobywa. Tak już jest,że typ,który miał dużo kobiet jest atrakcyjny(bo przecież inaczej żadna by go nie chciała). A kobieta,która miała dużo facetów przez każdego kolejnego nie będzie traktowana poważnie. Jim Jefferies fajnie to wytłumaczył. Facet,żeby zaliczyć musi spełnić ileśtam różnych warunków, a kobieta?
  • Odpowiedz
@UndaMarina: Tylko że kobieta może to robić kiedy chce z kim chce, bo chętnych nie brakuje, więc to żadne osiągnięcie. A dla faceta owszem, musi się namęczyć.
  • Odpowiedz
Facet musi się wysilić: nie śmierdzieć, mieć coś w głowie, sypnąć żartem, zaciekawić. Ja tam nie wiem czy bym podołała.


@wyspiarka: większość facetów podoła takim wymaganiom. A ci co nie podołają to zostają zakompleksionymi frustratami z poglądami jak w tym wpisie.
  • Odpowiedz
@UndaMarina: odpowiedź godna #misteriusowybot. Po prostu życie to nie jest feministyczna bajka o równości płci, kobiety mają w temacie o którym mówimy przewagę i nie boją się jej wykorzystać. Myślę, że jako prawdopodobnie heteroseksualna kobieta możesz po prostu żyć w błogiej nieświadomości, bo zakładam, że nie masz za sobą wielu lat związków z kobietami. Jeśli nigdy nie wykorzystujesz oddania się, by osiągnąć jakąś korzyść (niekoniecznie materialną) to
  • Odpowiedz