Wpis z mikrobloga

@bonus: Dla mnie grunt był z początku bardziej intuicyjny, po prostu sobie listuję kilka zadań zgodnie z opisem 'grunt pluginu' i uruchamiam z konsoli, za to gulp to jakieś .pipe() i callbacki. No ale faktycznie, gulp jest teraz lepszą opcja. Jestem tylko ciekaw jak grunt będzie chciał nadążyć.
@Ginden: i podaj mi system nie MS, który nie ma jej spełnionej domyślnie? Jak użyjesz PowerShella z dobrymi aliasami, to Makefile odpali się na obu systemach bez jęknięcia tak samo
@bonus: a co ma codekit lub koala do grunta lub gulpa?:P

Chyba jednak mylisz pojęcie task runnera z kompilatorem sassów i innych coffescriptów :P
@bonus: niestety nie bardzo znam codekit, ale:

potrafi budować icofonty z svg?

sprite z png?

ma jakieś watch współpracujące z livereload (to w sumie może mieć)

potrafi w locie wykonać dowolną komendę w terminalu?

potrafi podmienić w dowolnym pliku dowolny ciąg znaków (chociażby podmienić zmienną z dev na prod przy budowaniu release?

posiada webserver?

pluje logami z jslint?

potrafi podklejać tabliczki z aktualną wersją?

optymalizować grafiki?

debugować?

autoprefixować (no w sumie
@npsr: Codekit też potrafi

-livereload

-można podpinać dowolne skrypty w bashu

- podmiana ciągów? od tego jest edytor

- webserver - da sie załatwić skryptem z basha

- ma jshint, jslint, coffeelint

- optymalizacja grafiki jest

- autopresfix jest

- testy, tez zalatwi wlasny skrypt

Ciekaw jestem jak wygląda debugowanie, ale do tego lepszych narzedzi jak chrome developers tools