Nawet droga do #pracbaza potrafi człowiekowi spsuć humor na resztę dnia. Wchodzę rano do sklepu, podróżuje między półkami szukając jakiegoś śniadania, biorę do ręki batonik i nagle wyskakuje Grażyna zza rogu.
- PROSZĘ WZIĄĆ KOSZYK!
- A, przepraszam, ja tylko tego batona i płacę.
- BEZ KOSZYKA NIE WOLNO!
- No dobrze, ale ja idę już do kasy.
- TO IDŹ PO KOSZYK! (nie pamiętam tapirze, abyśmy przeszli na TY...)
  • 102
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Niewierny_Mops: o kierwa, ja bym te baby z-----ł, a tą grażynę w sklepie bym wysmarował czekoladą z rozpuszczonego w ręce od wściekłości batonika. Ostatnio miałem podobnie kiedy wziąłem 2 słomki z KFC, jedna gdzieś przepadła, drugą upuściłem. Idę po następną, a babka mi klapsa w ręcę i mówi, że już wziąłem dwie. Poprosiłem kierownika i dostałem darmową kanapkę, a ekspedientka reprymendę.

Zauważyłem też, że problemy występują tylko i wyłącznie z
  • Odpowiedz
Czasami, gdy dwóch Mirków się kłóci na głównej, rozdaję plusy i minusy, tak, aby były jak najbardziej po równo między jednym, a drugim. To podtrzymuje dyskusje i nadaje nuty dramatyzmu... jaki będzie finał, kto wygra, kto wytrzyma tę niesamowitą batalię? To ja, ten Mops, który plusuje/minusuje jak mu serce powie. Po chu j ja to piszę... idę spać. Ziemniaki.

#oswiadczeniezdupy #zzyciamopsa #oswiadczenie #ziemniaki
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kuźwa, Mirki, chciałbym nie mieć uprzedzeń i nie kierować się stereotypami, ale no nie da się. Idę chodnikiem i widzę cała ulica zalana od strony krawężnika i strach, że zaraz jakiś samochód przemknie i mnie obleje. Jednak tak się nie dzieje i widzę, że samochody trzymają się wewnętrznej strony ulicy unikając jazdy po wodzie. Bardzo miło z ich strony. Nagle usłyszałem depnięcie w pedał, ryk poruszonego silnika niczym rozjuszony byk, odwróciłem się
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach