Hej Murki

Ponawiam wpis ponieważ zależy mi na czasie

Mam do sprzedania

Hot
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Witam, czy orientuje sie ktos czy na terenie wojewodztwa slaskiego (najlepiej +/- 20 km od Rybnika) jest cos w rodzaju darmowego dostepu do pianina? Pytam, gdyz wracam do Polski na 2 tygodnie ale wciaz chcialbym codziennie cwiczyc gre (pianino cyfrowe) -> nie chce kupowac pianina na taki krotki okres. Inna opcja to wynajem keyboardu/pianina cyfrowego (standardowe pianino nie wchodzi w gre ze wzgledu na rozmiary :P). Rybnik/Zory/Wodzislaw najlepiej :) Bede ogromnie wdzieczny
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy ktoś z #zory byłby zainteresowany mentoringiem z programowania? Z mojej strony mogę powiedzieć że głównie w grę wchodziłoby python oraz javascript.

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@qcoolka: zależy czego oczekujesz, generalnie to zazwyczaj odbywa się to na zasadzie coding dojo, wydaje mi się że zebranie 2 - 3 ludzi na jakieś spotkanie i wspólne kodzenie przez kilka godzin konkretnego problemu jest najlepszym wyjściem
  • Odpowiedz
@Faja: dla świeżaków też jest szansa? Mój synek, 12 l. już powoli się łapie za Pythona... Jakkolwiek to brzmi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Prywatnie np do nas(?), do tego jakieś %...? Oczywiście jak będzie jedna czy w osoby więcej to chętnie...? Nie wiem jak się na to zaopatrujesz...
Posz na prv jak coś...
  • Odpowiedz
Czy ktoś z #zory pamięta jak wyglądały czarne tablice rejestracyjne, albo ma takowe na sprzedaż. Chciałbym koledze prezent zrobić.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Meritum: ale estetycznie (ʘʘ) zazwyczaj mam problem dotrwać do końca tego typu filmików, lektor pierniczy jakieś głupoty byle nabić minut, ujęcia monotonne, nużące i dłużące się. Tu tego nie odczułam w ogóle, wręcz przeciwnie. +
  • Odpowiedz
@patryczaki: Robiłem w styczniu ubiegłego roku przyspieszony (zajęło mi to 2 tygodnie). Po pierwsze trzeba mieć kwitek od szefa że to pilna delegacja. Idziesz jak cały lud do urzędu wojewódzkiego i czekasz parę godzin (w moim przypadku tylko 6). Aż Miła Pani w okienku powie ci że ten dokument co sobie przygotowałeś z pracy to jest nieważny. Piszesz na kolanie u niej pismo do naczelnika wydziału, podajesz powody dla których
  • Odpowiedz