#zanonimowychmirkowyznan

Mirki, sprawa jest. Są tu eksperci z różnych dziedzin, więc może i rada się znajdzie.
A więc tak. Mam 34 lata, żonę i dwójkę dzieci. Pracuję w korpo na stanowisku kierowniczym średniego szczebla. Pod sobą mam kilkunastoosobowy zespół, do którego trafiła ostatnio nowa pracownica (Jola). Jola jest bardzo otwartą dziewczyną i już podczas rekrutacji wydawało mi się, że próbuje ze mną flirtować (przeciągłe spojrzenia, dłuższe przytrzymanie dłoni, stały kontakt wzrokowy, zabawa
#anonimowemirkowyznania
Uwaga, AMW mogą przestać być dostępne. Na specjalną prośbę grożącego nam #programista15k dodaję jego śmieszną historyjkę. Pomimo tego, że moje guidelines mówi, żeby opierać się chamstwu, a życie jest udane i ze stolcem też wszystko w porządku. Historyjka oczywiście na samym dole. #zanonimowychmirkowyznan #anonimowemirkoodrzuty




PS 40 minut mija o 16:08:10.

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
Post dodany za pomocą skryptu
źródło: comment_BS7r8BiBXsmJQtkQ5gfeh8RF2AWISAvP.jpg
“A bywa i tak, że jest zjazd rodzinny. Pogrzeb, święta czy inna stypa. Rodzina przy stołach. Na stołach rosół a do niego wódka. Jedyna miła rzecz. I zaczynaja się te długie godziny #!$%@? jak to jest źle, #!$%@? o tym jak niedobrze. Jaki los niegodziwy, a ludzie źli. Ciągną się jedna za drugą te ciężkie godziny. Stryj zaczyna pierwszy, teściu mu sekunduje, inne gęby potwierdzają tępymi spojrzeniami. Wszyscy rozumieją, nikt nie pyta.
Cześć. Potrzebuję pomocy ludzi znających się psychologii! Natychmiast! Sprawa jest tragiczna. Jakieś 3 miesiące temu mój starszy brat (23 lata) i młodsza siostra (17 lat) pojechali na wesele do kuzyna. Ja zostałem w domu bo byłem chory na grypę. Rodzice nie chcieli jechać. Gdy rodzeństwo wróciło było koło 3 nad ranem. Oboje byli pijani, siostra mocno, znajomi ich odwieźli. Poszli do pokoju brata i zacząłem słyszeć pojękiwania. Cicho podszedłem i zajrzałem przez
źródło: comment_WS0qgqAbMCNTOYTkd0GrdSZnbYHipiBj.jpg
Osoby obdarowane waginą, ewentualnie dziewczyną z prawidłowo funkcjonującymi genitaliami, wiedzą, że kobiece organy rozrodcze od czasu do czasu wydzielają lepką, białą substancję. Fachowa nazwa tej cieczy to „śluz szyjkowy". Konsystencją i wyglądem przypomina ona białko jajka. Zaczęłam się więc zastanawiać... Czy kobiecy płyn to ludzki odpowiednik otoczki kurzego żółtka? A jeśli tak, to czy jest zjadliwy? Z tego, co wiem, nikt nie przeprowadzał poważnych badań naukowych, które mogłyby jakoś odpowiedzieć na to
źródło: comment_VlrLg9RToXFu0Zuqbk1T5alN4fivfkuP.jpg
#zanonimowychmirkowyznan

Do wszystkich skrzywdzonych przez nature i geny Mirkow #tfwnogf. Jest nas tak wielu, wykorzystajmy to. Wyrzucmy z forum tych wszystkich dynamicznych smieci, ruchaczy i rozowepaski rzadne atencji Alvarosow. Przejmijmy wladze nad tym portalem, niech sluzy tylko nam i naszym celom! Rozpocznijmy rewolucje. Koniec ponizania. Koniec wysmiewania od #stuleja. "Wyklęty, powstan ludu ziemi. Powstancie ktorych dreczy #feels" ! Mobilizacja! Uprzykrzajmy zycie "normalnym" na tym portalu. Komentarzami, wpisami, jak tylko
#zanonimowychmirkowyznan

Jak miałem z 16 lat a moja siostra 15 przypadło nam spać w jednym łóżku. Byliśmy w gościach u rodziny i od kilku dni nie miałem okazji zwalić kapucyna, a libido mam ogromne. Sperma już rozsadzała mi czache. Zapewne wiecie że nadmiar testosterony działa otumaniająco i masz ochotę wyruchać wszystko co ma otwór. Wiecie co zrobiłem? ! Spokojnie nie wyruchałem siostry. ! ale jak spała włożyłem swojego #!$%@? w jej dłoń
Mam taki mały problem. W ramach akcji #wychodzimyzprzegrywu zacząłem chodzić do klubów i próbować. Jest tylko jeden kłopot. Nie staje mi. Praktycznie przez całą imprezę, czy to tańczę, czy to jestem w kiblu, czy zamawiam sobie alkohol. Nic. Kompletnie. Flak całą noc. Nie mam pojęcia co z tym zrobic, może któryś miras miał podobny problem?



#zanonimowychmirkowyznan #seks
#zanonimowychmirkowyznan

Mirki, sprawa jest. Są tu eksperci z różnych dziedzin, więc może i rada się znajdzie.
A więc tak. Mam 34 lata, żonę i dwójkę dzieci. Pracuję w korpo na stanowisku kierowniczym średniego szczebla. Pod sobą mam kilkunastoosobowy zespół, do którego trafiła ostatnio nowa pracownica (Jola). Jola jest bardzo otwartą dziewczyną i już podczas rekrutacji wydawało mi się, że próbuje ze mną flirtować (przeciągłe spojrzenia, dłuższe przytrzymanie dłoni, stały kontakt wzrokowy, zabawa