Jeśli chodzi o #zakazhandlu...
Ech, nie chce się nawet strzępić ryja.
Bardzo łatwo jest krytykować takie prawo, jeśli samemu się nie pracuje w sklepie.
A wystarczy mieć wiedzę praktyczną, taką od strony sprzedawcy.
Ćwoki, chamy, Janusze i Grażyny: co tydzień.
Patrzą po półkach, łażą tam i z powrotem – a potem wychodzą z pustymi
Ech, nie chce się nawet strzępić ryja.
Bardzo łatwo jest krytykować takie prawo, jeśli samemu się nie pracuje w sklepie.
A wystarczy mieć wiedzę praktyczną, taką od strony sprzedawcy.
Ćwoki, chamy, Janusze i Grażyny: co tydzień.
Patrzą po półkach, łażą tam i z powrotem – a potem wychodzą z pustymi



























To zrobie kolarz z kilkoma galeriami i dam info o róznych miastach zamiast jednej w tym tygodniu :)
UWAGA: Mówimy o sklepach, nie gastro.
#zakazhandlu