Siemanko Mirasy!!!
Moja Pani Różowa, wybyła na #nocnazmiana do #pracbaza. Więc JA! Jak to ja... Ustawiam swój Gnomon, obliczam czas i wyruszam w kierunku 'koryta' zwanego #zabka Cafe. Na miejscu robię, skromne aczkolwiek, przemyślane zakupy artykułów 'pierwszej potrzeby'

LISTA ZAKUPÓW :
-polędwica wiśniowa
-kiełbasa krakowska sucha
-polędwica sopocka
-łopatka w majeranku
-ser "ŚWIATOWID" z szynką
Pobierz
źródło: comment_qz6AGVmyGx6CUbLATmoMIUmPCFyuAYzA.jpg
A już np. w Żabce nie możesz


@mk321: można bo ekspedientki same nie wiedzą o co c hodzi i wysylają na rachunki prywatne też. Zresztą w sumie najczęsciej przepisują ręcznie z blankietu.
Ewentualnie mówią ze to musi byc "rachunek" bo kierują się tym że coś jest na ładnym druczku z kwadracikami a nie na kartce. Więc jakby się dane kumpla naniosło na druczek z czerwonymi kwadracikami to dla nich to już
@coolcooly22: szczerze mówiąc nie wiem jak dokładnie jest w Żabce. Jeśli wysyłają też na rachunki prywatne to ok. Wtedy przygotowanie druczka:
- mogłoby się udać, bo poszłoby po prostu jako numer konta,
- mogłoby się nie udać, bo przelewy z kodów kreskowych to oddzielna funkcjonalność i przejdą tylko dla zdefiniowanych odbiorców.

Wydawało mi się, że w Żabce jest jak w innych sklepach, że możesz wysłać tylko dla zdefiniowanych odbiorców (czyli rachunki
@wentynski jeszcze rok się nie skończył, a już zamknęło się więcej małych sklepów niż w całym 2017 roku. Co nie dziwi, dokładnie tak samo było na Węgrzech. Ludzie robią zapasy w piątek i sobotę, żeby w niedzielę nie szukać już otwartych sklepów. I ci drobni sklepikarze mówią przecież, że co z tego że mają kolejki w niedzielę, skoro w tygodniu obroty im spadły, bo ludzie robią większe zakupy w supermarketach i nie
Mirki
W Żabce na moim osiedlu notorycznie tną w #!$%@? z cenówkami.
W takim sensie, że dwa tygodnie po końcu promocji wiszą jeszcze z niej etykiety. Niby jest w #!$%@? drobnym drukiem napisane na dole kiedy promocja się kończy, no ale bez przesady.
Robili tak już nie raz i zawsze patrzę, ale czasem zdarzy mi się, że mi to umknie i potem wychodzę ze sklepu z kwasem, bo dałem się ordynarnie zrobić