Mirki, polecicie jakies dobre sklepy internetowe z #herbata, gdzie nie ma kosmicznych cen?
I przy okazji od razu może jakiś mirek poleci dobrą czarną, sypaną czarną herbate, najlepiej coś klasycznego, English Breakfast? Cylon? Myslalem tez o tureckiej. Chciałbym też spróbować dobrego Rooibos. Generalnie odchodzę od #marketowescierwo
#yerbamate
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@CarlGustavJung: eherbata.pl ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zamiast English Breakfast polecam jakiegoś keemuna. Tradycyjnie wchodzi w skład mieszanki English Breakfast, a herbata z jednego źródła to zawsze bardziej prawilnie niż mieszanka.
Tureckie zazwyczaj ładnie pachną a w smaku niewiele pokazują, nie polecam. Lepiej Ceylon, który ma często podobne nuty zapachowe, a napar więcej mocy.
Rooibos jest również - w wersji tradycyjnej i zielonej. Spróbuj też honeybush, roślinka
  • Odpowiedz
@bartol_wwa: Fraza klucz: w Polsce. Najpierw należy się w ogóle zastanowić - co to jest w Polsce herbata czerwona?
Bo w Azji południowo-wschodniej, herbata czerwona (紅茶 po chińsku hóngchá, po japońsku kōcha) to te herbaty, które my nazywamy czarnymi. Określenie 'herbata czarna' powstało w Europie jakieś 250 lat temu w wyniku splotu błędu tłumaczeniowego i nieuczciwości sprzedawców. Początkowo Anglicy sprowadzali oolongi, a oolong (pisownia w pinyin wūlóng) to
  • Odpowiedz
@PLAN_B: niby ludzie sobie chwalą te sprężynkowe, ale dla mnie to lipa. Non stop się zatyka, trzeba strasznie uważać, żeby blisko suszu się nie znalazła. Użyłem 3 razy i leży w szufladzie. Wolę swoją najtańszą lizkę, bo się nie zatyka, łatwo się pije.
  • Odpowiedz
@death070: Ta konkretna o której tu wspominam ma posmak mięty i innych ziół. Ogolnie dla osoby która nigdy nie piła yerby może być ona dość intensywna w smaku. Raczej nie przypomina herbaty, jest dośc gorzka. Wystarczy jednak na początku parzyć trochę słabszą i np dodać sobie miodu czy soku zagęszczonego. Ponadto po 1 zaparzeniu można w sumie zalewać zimną wodą którą można zamienić np na jakiś sok. Kiedyś nawet próbowałem
  • Odpowiedz
Zaczynam swoją przygodę z yerba mate.

Parzę to podobnie jak herbatę liściastą - w sitku, używając ok. 2 pełnych łyżeczek na kubek, przy następnych parzeniach czasami jeszcze trochę dosypię. Parzę to przez kilka minut, a potem wyciągam fusy. Nie przekonuje mnie picie z użyciem bombilli i matero - lubię zrobić sobie te ~300 ml napoju i mieć spokój na jakiś czas, zamiast bawić się w termos i nalewać tylko tyle, ile się za
splasz - Zaczynam swoją przygodę z yerba mate.

Parzę to podobnie jak herbatę liści...

źródło: comment_cki4Psd4pMmuqUbP1ntYPfOSMGCmQDf1.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@splasz: Z Colon Especial rzeczywiście poczekaj. To mocno pobudzająca yerba i wyrazisty smak, także najpierw skończ smakowe, a potem delikatniejsze klasyczne i w górę. A za jakiś czas będziesz siorbał już tylko mózgotrzepy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Rain_: Pierwsze zalanie - całkiem niezła, chociaż pozostawia długo utrzymujący się posmak. Wydaje się być mocna, może nie tak mocna jak np. Pajarito ale zdecydowanie mocniejsza niż Rosamonte. Póki co jest na plus.
  • Odpowiedz